W lesie znalazłam dzis pięknego grzyba i przypomniałam sobie o tym, że pod ściółką jest niewidoczna grzybnia z której wyrastają grzyby.
I pomyślałam o dzisiejszym spotkaniu z moimi kuzynkami.
O tym, że mamy wspólne korzenie, że jesteśmy połączone taką niewidoczną grzybnią.
Tak jak grzyb wyrasta z ukrytej sieci, tak my wyrastamy z historii, które nas splatają.
A grzybnia jest jak nasi przodkowie – nasze korzenie, których nie widać, a które nas karmią i łączą.
Dziś, na spotkaniu z kuzynkami, czułam tę samą siłę, siłę korzeni.
Jestem wdzięczna za korzenie i za więzi rodzinne, które pielęgnujemy.
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM