You are currently viewing Lot balonem

Lot balonem

Pamiętasz swoje marzenia z dzieciństwa?
Ja kilka pamiętam bardzo wyraźnie np :
– Guma balonowa Donald z Pewexu.
– Lalka Barbie.
– Buty „czeszki”.
– Zobaczyć wieżę Eiffla.
– Spać w łóżku z baldachimem jak z Baśni tysiąca i jednej nocy.
– Polecieć samolotem gdzieś daleko.
– Spotykać ciekawych ludzi.
– Podróżować.
– Jeść bez ograniczeń truskawki prosto z krzaka.


Był wśród tych marzeń także lot balonem.
Jako mała dziewczynka wyobrażałam sobie, jak to jest unosić się nad światem.
Jak wróżka. Jak w bajce o Piotrusiu Panie.
Albo jak w filmie „Niekończąca się opowieść”.
Pamiętasz ten film?
Dziś pomyślałabym o tym trochę inaczej.
Pomyślałam o unoszeniu się wysoko, tak, że wszystko na dole staje się cichsze, mniejsze, mniej pilne.
To marzenie o lekkości, o powietrzu, które niesie, o chwili, w której można zobaczyć więcej bo patrzy się z innej wysokości.
Nie o ucieczce.
O perspektywie.
O tym, żeby na moment wznieść się ponad codzienność i zobaczyć swoje życie jak krajobraz:
z drogami, zakrętami, rzeką, która płynie dalej.
Niektóre marzenia z dzieciństwa czekają bardzo cierpliwie.
Aż w końcu przychodzi ich czas.
W tym tygodniu niespodziewanie
zmaterializowało się jedno z moich.
Lot balonem.
Dreams come true.

A Ty?
Jakie marzenie z dzieciństwa pamiętasz do dziś?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Ten post ma jeden komentarz

  1. Emilia

    Dziękuję Ci za to przypomnienie — że marzenia mają swoją kolej i potrafią wrócić, kiedy najmniej się tego spodziewamy.

Dodaj komentarz