You are currently viewing Do kina czy na film ?

Do kina czy na film ?

Do kina czy na film?

Podczas oglądania kilku filmów w kinie zauważyłam pewną powtarzalność.

Mianowicie:

zwiastuny są mega ciekawe, a potem idę na film i mam wrażenie, że… wszystko, co było w nim interesujące, już zostało pokazane wcześniej.

A sam film ?

Flaki z olejem.

Rozczarowanie level hard.

Wręcz tak, jakby zwiastun był lepszą wersją filmu.

Najpierw trailer, a potem… triller.

No jak tak można???

I wtedy przyszła mi do głowy taka myśl:

skoro są już przepisy, że produkt w reklamie nie może różnić się od tego w rzeczywistości, to dlaczego nie ma tego samego w przypadku zwiastunów filmowych?

Bo wiecie…

Ostatnio przed filmem, na który wybrałam się ze znajomą, kupiłyśmy prosecco i aperol.

Na ulotce pokazane piękne, szklane kieliszki.

I nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłyby być… w plastiku.

I dokładnie tak się czasem czuję po seansie.

Obietnica w szkle.

Rzeczywistość w plastiku.

Na szczęście billboard nie kłamał.

Prosecco i aperol w szkle.

Można? Można.

A jakie są Twoje doświadczenia z filmami, które oglądałas / oglądałeś dlatego, że zwiastun był świetny?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz