You are currently viewing Nocna wędrówka

Nocna wędrówka

04.04 piękna data .

Dobra na wędrówkę przed siebie i do siebie .

Wyruszyłam z Beatą na trasę. Przed nami 40 km. Pieszo. Różnymi drogami. Trochę przez podwarszawskie wsie, choć bardziej tu pasuje określenie przedmieścia a trochę przez łąki i lasy.

Start o g.19. Idziemy nocą. O tej porze roku szybko robi się ciemno .

Na początku dużo sił więc idzie się w miarę łatwo i pierwsze 20 kilometrów mija sprawnie. Jednak po tym odcinku pojawia się pierwszy kryzys i pytania:

po co mi to ? I kto to wymyślił???.

Nogi już bolą.

Ciemno, zimno i do domu daleko.

Ale idziemy dalej.

Wiedziałam, że nie będzie łatwo ale nie wiedziałam , że będzie czasami bardzo trudno.

Po kolejnych kilometrach gdy widzę auto z tablicą EL… to już myślę, że przeszłyśmy chyba z 500 kilometrów i jeszcze trochę a zobaczymy Baltyk ….

Ale nie .

Na horyzoncie majaczy jakaś budowla i nie wygląda na latarnię morską. Z nadzieją myślę, że to już cel naszej wędrówki. Idziemy krok za krokiem. Budowla jednak się rozmywa i okazuje, że to była fatamorgana. O ile takie zjawisko w ogóle w Polsce występuje.

Pytam Beatę czy daleko jeszcze i gdy słyszę, że jeszcze 10 kilometrów to dopada mnie taki kryzys, że mam ochotę położyć się na ławce na stacji PKP i czekać na pierwszy poranny pociąg.

W tym momencie Beata mówi, że możemy coś zaśpiewać . Odpowiadam, że coś skocznego poproszę.

Mi przychodzi do głowy tylko piosenka Czerwonych Gitar z koncertu na którym byłam tydzień wcześniej:

„Nie spoczniemy nim dojdziemy

Nim zajdziemy w siódmy las

Więc po drodze więc po drodze

Zaśpiewajmy chociaż raz…”

A Beacie przypomina się kołysanka o Mruczku, którą śpiewała babcia.

Bezcenne.

Środek nocy. Las. Piosenka z dzieciństwa.

Może dziwne ale pomogło.

Jestem wdzięczna za tę nocną wędrówkę i mądre wsparcie gdy pojawiał się kryzys i dobre towarzystwo i wartościowe rozmowy.

Dziękuję, że mnie na to namówiłaś.

Kto wie może kiedyś znowu komuś do głowy wpadnie pomysł, żeby w nocy przejść pieszo 40 km?

W takiej nocnej wędrówce jak i tej wędrówce przez życie łatwiej iść w dobrym towarzystwie.

A jak jest u Was?

Masz wokół siebie ludzi z którymi jesteś gotowy/ gotowa iść w las, w ciemno, przed siebie, ramię w ramię, przez życie?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz