Pomidory
Szaro, buro i deszcz stukał o szyby. Opowiadał historię o wszystkich odcieniach szarości.Stałam dzis rano przy oknie, patrzyłam w strugi deszczu i na głos opisywałam ten poranek. Szary czerwiec. Szare niebo. Szary dzień.Wtedy do pokoju weszła moja córka.Spojrzała na mnie i powiedziała:- Mamo, myśl o pomidorach. Pomidory są czerwone.I nagle coś się zmieniło.Jakby ktoś lekko machnął zaczarowaną różdżką. Nagle jakby ktoś wymienił biało czarny telewizor na kolorowy. Magia. To było jak przypomnienie, że nawet gdy świat za oknem wydaje się cały utkany z szarości, gdzieś obok dojrzewają czerwone pomidory.Dobrze mieć w domu taką mądrą kobietę. Taką, która jednym zdaniem potrafi przywrócić barwy światu.❤️ Jesli kiedyś przytłoczy Cię szarość, pomyśl o swoich pomidorach.