You are currently viewing Krytyka

Krytyka

Kot o oceniającym spojrzeniu.

Spotkałam kiedyś pięknego kota. Jak to kot przyszedł na głaskanie kiedy chciał i poszedł kiedy chciał. Jeśli sposób głaskania mu nie odpowiadał to wyraźnie to komunikował głosem albo spojrzeniem. Była w tym wyraźna ocena a nierzadko krytyka.

Teraz czytam książkę „Buszujacy w zbożu” , autor: J.D. Salinger i ta książka porusza wiele wątków ale jeden szczególnie przykuł moją uwagę.

Holden, młody chłopak, który zwiał ze szkoły , włóczy się przez jakiś czas po mieście i pakuje w różne sytuacje ale w książce dużo wylewa z siebie krytyki wobec ludzi, których spotyka m.in. krytykuje kolegę z pokoju, dziewczyny z którymi się spotyka, nauczycieli, starszego brata, który pracuje jako pisarz w Hollywood, windziarza, który go pobił (no tu powód do krytyki jest bolesny) a potem pod koniec książki stwierdza, że w sumie to nawet tęskni za tymi osobami.

I tak sobie rozmyślam nad tym jak często zdarza nam się krytykować różne osoby. Czasem słownie a czasem w myślach.

Myślę też o tym jak taka krytyka zatruwa nam umysł i komu właściwie takie oceniające myśli szkodzą.

W jakim stopniu krytyka jest potrzebna?

Czy da się uniknąć oceniania i krytykowania innych?

Jak rozróżnić informację zwrotną, stawianie granic i krytykę?

Wdech

Wydech

To mi często pomaga. Nie zawsze ale często.

A jak jest u Ciebie ?

Potrafisz udzielić informacji zwrotnej tak , żeby nie ranić?

Dostrzegasz krytykę?

Krytykujesz albo zdarza się, że jesteś krytykowany/ krytykowana ?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz