You are currently viewing Czas

Czas


Tak się spieszyłam, tak się spieszyłam… że dotarłam na spotkanie godzinę wcześniej.
Rano zamiast rozmowy, takiej zwyczajnej, ludzkiej rozmowy było kilka informacji na czacie.
Czułam presję i próbę przerzucenia na mnie odpowiedzialności za kogoś, jego działania albo ich brak.
A wymiana informacji na czacie to dla mnie nie jest rozmowa.
W ciele czułam spięcie. Poczukam napięte ramiona i bolący brzuch.
Ciało czasem szybciej pokazuje niż zdąży to nazwać umysł.
Wiedziałam, że sytuacja jest napięta, ale nie chciałam brać na siebie odpowiedzialności za cudze decyzje, działania czy ich brak.
I chyba właśnie dlatego tak bardzo skupiłam się na działaniu, na pośpiechu i na tym, żeby zdążyć.
Po południu miałam spotkanie o 18:10, więc pilnowałam, żeby wyjść z domu „wpół do”.
I wyszłam.
Tyle że… zamiast wpół do szóstej wyszłam wpół do piątej. 😂
Tak oto dostałam w prezencie godzinę wolnego czasu.

Co mogłam z tym zrobić? Wkurzać? A coś to zmieni?
Usiadłam zatem w parku, pooddychałam, popatrzyłam.
Po prostu pobyłam ze sobą.
I pomyślałam, że to całkiem fajne…
Takie niespodziewane spotkanie ze sobą.


A Ty? Kiedy ostatnio dostałaś albo dostałeś taki niespodziewany czas tylko dla siebie?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz