You are currently viewing Dziesiątki twarzy

Dziesiątki twarzy

Zadzwoniłam niedawno do znajomego. Takiego, co znamy się już chyba od stu lat, takiego sprzed tych wszystkich życiowych „up date’ów”. Wiesz co mam na myśli?

Odebrał i zapytał na dzień dobry:
– „Jakieś urodziny albo imieniny czyjeś są?

Uśmiechnęłam się. A potem na krótką chwilę zrobiło mi się cicho w środku.

Czułam jednocześnie radość, że słyszę znajomy głos. Zaskoczenie. I taki miękki, nienachalny smutek.

Masz czasem taką mieszankę uczuć? Jakby serce nie mogło się zdecydować, w którą stronę pójść. Czy się cieszyć czy smucić?

Czemu to pytanie tak mnie poruszyło?

Bo dało do myślenia i przyniosło refleksję, że faktycznie od dłuższego czasu rozmawiamy tylko przy okazji urodzin.

Bo było jak małe lustro i jak ten obraz.

Patrzę na niego teraz. Dziesiątki twarzy. Jedne wyraźne, inne ledwo naszkicowane. Niektóre patrzą wprost. Inne jakby już spokojnie odchodzą w tło.

Relacje też tak wyglądają.

Są twarze, które kiedyś zajmowały pół płótna mojego życia. Intensywne kolory. Wyraźne kontury. Codzienne rozmowy o wszystkim i o niczym.

A dziś?
Może są już tylko delikatną kreską w rogu. Obecne ale nie pierwszoplanowe.

I złapałam się na myśli, że może my wszyscy jesteśmy dla siebie takimi twarzami na wspólnym obrazie.
Przez chwilę centralni. Potem trochę z boku. Czasem wracamy a czasem zostajemy tłem.

Czy to źle? Czy to dobrze?

Nie wiem.
Może tak po prostu wygląda życie. Z kolejnymi warstwami gdzie jedne relacje są jak mocny akcent kolorystyczny a inne jak cienka, jasna linia, prawie niewidoczna ale jednak potrzebna aby obraz był pełny.

Może nie wszystko musi być cały czas tak samo intensywne. Może wystarczy, że było prawdziwe wtedy, kiedy było.

A jeśli kiedyś znów zadzwonię bez okazji? To nie tylko dlatego, że są urodziny. Zadzwonię dlatego, że któraś z tych twarzy na moim wewnętrznym obrazie nagle znów spojrzy na mnie wyraźniej.

I przypomni, że relacje podobnie jak sztuka, nie znikają. One się zmieniają.

A Ty , co o tym sądzisz? Chętnie poznam Twoją perspektywę.

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz