Masz dzień wolny?
To oczywiście… zrób listę rzeczy do ogarnięcia. Tzw. „to do list”. Najlepiej długą. Taką, od której już na starcie chce się położyć.
Popatrz na nią. Poczuj to zmęczenie, zanim jeszcze zaczniesz.
A potem…
skreśl pięć punktów z tej listy. Bez wyrzutów sumienia.
Zostaw trzy.
Zrób je spokojnie i dokładnie.
Ogłoś sukces.
Nawet tak cicho, do siebie.
A potem zajmij się sobą. Nie patrz na życie przez okno. Idź żyć!
Bo dzień wolny to nie projekt do zrealizowania.
Carpe diem .
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM