You are currently viewing Pierścień, który czekał

Pierścień, który czekał

Pierścień, który czekał.

Wczoraj dostałam od przyjaciółki piękny pierścień. Zloty i czerwony.

Przymierzyłam. Rozmiar w sam raz.

A potem zauważyłam, że pasuje kolorem do auta.

Ten pierścień choć był gotowy już od dawna i czekał na mnie to kiedy się widziałyśmy to zapominałyśmy o przekazaniu.

Ale wczoraj trafił w moje dłonie.

A może czekał na właściwy moment?

Wieczorem wysłałam przyjaciółce zdjęcie a na tym zdjęciu: pierścień na dłoni. Czerwony pierscien przy naszym czerwonym aucie.

A ona odpisała: „On był Twój od samego początku. Dopiero teraz to widzę.”

I pomyślałam wtedy o pierścieniu Arabeli. Pamiętacie ten film?

O tym pierścieniu, który spełniał każde życzenie ale tylko wtedy, gdy pragnienie było prawdziwe.

Bo ten pierścień nie tworzył cudów sam z siebie. On jedynie odzwierciedlał serce tego, kto go nosił.

Może i mój pierścień ma w sobie coś z magii?

Magii czasu, który wie, kiedy coś ma się wydarzyć. Magii spotkań, które przydarzają się dokładnie wtedy, gdy jesteśmy gotowi na spotkanie.

I tak sobie myślę….. że wszystko przychodzi do nas w odpowiednim momencie: każda rzecz, słowo, człowiek .

A pierścień, który lśni na mojej dłoni, przypomina mi, że prawdziwa moc nie tkwi w pobożnych życzeniach, w samych marzeniach lecz w gotowości, by je realizować .

A Ty wierzysz jeszcze w magię, która przychodzi wtedy, gdy jesteśmy gotowi?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz