Czy tęsknota to głupota?
Czasem budzi się we mnie tęsknota, której nie potrafię nazwać. Coś między snem a pragnieniem, między tym, co bylo a tym co dopiero mogłoby się wydarzyć.
Taki refleksyjny nastrój przyszedł do mnie po koncercie Michała Bajora z piosenkami z pięknej płyty „No a ja?”
Zdarzyło Ci się kiedyś być na koncercie Bajora? Jeśli nie to nawet jeśli nie słuchasz na codzień jego piosenek to pozwól sobie kiedyś na ten luksus i idz na koncert tego artysty . Artysty przez wielkie A.
W piosenkach na tym koncercie cicho płynie pytanie, jakby gdzieś z samego dna serca – „No, a ja?”
I myślę sobie: ile razy my sami znikamy z własnej historii, bo świat był ważniejszy? Bo ktoś inny potrzebował więcej? Bo baliśmy się, że jeśli powiemy „ja też chcę”, to wszystko się rozsypie?
A przecież marzenia, tęsknota, wrażliwość nie są egoizmem ani słabością.
To sygnał. Cichy, ale wytrwały. Sygnał, że coś w nas woła o uwagę.
Może czasem warto się zatrzymać.
I zapytać: „No a ja?”
Gdzie w tym wszystkim jestem?
Co naprawdę chcę przeżyć, poczuć, zobaczyć?
Za czym tęsknię, gdy nie udaję, że wszystko gra?
No, a Ty? Gdzie jesteś w swojej historii?
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM