You are currently viewing Rower i linia czasu.

Rower i linia czasu.

Są takie chwile, kiedy życie przypomina jazdę na rowerze po linii czasu.

Nie widzę całej trasy. Tylko kawałek przed sobą i odrobinkę za mną.
Ale czuję w nogach każdy przejechany kilometr.

Czasem wystarczy spojrzeć w lusterko wsteczne roweru, żeby zobaczyć, jak długa jest droga, którą już przejechałam.

Każdy zakręt coś zmieniał.
Każde zatrzymanie – uczyło cierpliwości.
Każde wyboje – pokory.
I każda prosta – dawała chwilę, by złapać oddech i znów poczuć wiatr na twarzy.

Kiedy patrzę na tę moją linię czasu, widzę, że nie zawsze jechałam pewnie. Czasem wolno, czasem na oparach sił, czasem z kimś, kto jechał obok tylko przez chwilę. Ale to wszystko było częścią drogi.

Dziś znów wsiadam. Może nie wiem, co za zakrętem. Ale wiem, kim jestem dzięki temu, co już przejechałam.

A Ty – na jakim odcinku swojej drogi jesteś teraz? Jedziesz, odpoczywasz, czy właśnie zmieniasz kierunek?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz