Czasem życie podsuwa nam coś nowego np. nieznany smak, egzotyczny owoc czy nowe działanie.
W tym miesiącu miałam dwa debiuty: współprowadziłam webinar i… próbowałam tatara.
Brzmi jak dwa zupełnie różne światy, ale w obu chodziło o to samo – odwagę, by wyjść poza znane.
Ja tak już mam z nowymi rzeczami, czy to smakami, podróżami czy działaniami, że w pakiecie dostaję dwa różne składniki, dwie różne emocje: lęk i ekscytację.
I tak sobie myślę, że te emocje są jak przyprawy, które na początku wydają się za ostre, a z czasem odkrywają przed nami głębię smaku.
Strefa komfortu kusi bezpieczeństwem, jak dobrze znane danie. Ale rozwój zaczyna się wtedy, gdy sięgamy po coś, co budzi w nas pytanie: „a jeśli mi nie posmakuje?”, „a jeśli nie wyjdzie?”.
I można to odwrócić: „a co jeśli mi posmakuje”, „a co jeśli wyjdzie” ?
Nawet jeśli nie zasmakuje – to nauczy. A jeśli zasmakuje – otworzy drzwi, których wcześniej nawet nie widzieliśmy.
Tatar okazał się ciekawym doświadczeniem. Webinar jeszcze większym.
Jedno i drugie nauczyło mnie tego samego: że warto próbować. Bo nawet jeśli coś nie stanie się naszą ulubioną potrawą czy drogą to zostawia w nas odrobinę odwagi na kolejne wyzwanie. Bo każdy mały krok jest jak przyprawa dodana do naszej osobistej opowieści.
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM