Macie czasem wrażenie, że życie to zbiór opowieści ?
Wczoraj kosilam trawnik. Rzadko w tym roku to robię więc było co kosić. Oj było. Ale i tak znalazłam chwilę, żeby popatrzeć na hortensje. I pomyślałam, że moda na rośliny zmienia się tak jak pory roku.
Pamiętam, kiedy tuje były królowymi ogrodów. Równe rzędy zielonych ścian, niby eleganckie, a jednak jakieś… milczące.
Dziś niektórzy mówią, że są passe.
W ich miejsce pojawiły się inne rośliny m.in. hortensje bukietowe. I całe szczęście, że te kwiaty dotarły do Polski.
Jest w nich jakaś lekkość . Każdy kwiat jest jak mała chmurka.
Mam je w swoim ogrodzie i za każdym razem, gdy patrzę, czuję zachwyt i podziw. Bo one nie tylko kwitną, one opowiadają.
O trwaniu mimo kapryśnej pogody. O pięknie, które sprawia wrażenie jakby nie wymagało wysiłku.
Nasyciłam wzrok widokiem pięknych kwiatów a potem kilka gałązek ściełam do wazonu. W wazonie stają się opowieścią jeszcze piękniejszą. Jakby zatrzymywały lato w środku pokoju.
Mam nadzieję, że ta moda nie minie. Że hortensje bukietowe zostaną z nami na długo. Bo czasem moda dotyka czegoś znacznie głębszego niż tylko estetyki.
A Ty? Jakie masz swoje ulubione kwiaty i z czym się kojarzą ?
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM