Dla jednych – chwast.
Dla innych – piękno, które potrafi zatrzymać .
Tak jak ten mak. Wyrasta tam, gdzie nie miał prawa , gdzie według innych nie powinien kwitnąc – wśród zboża albo wśród traw, w takim roślinnym chaosie, w miejscu, gdzie nikt go nie zaprosił. A jednak… jest. Odważny w swojej czerwieni.
Zatrzymałam się dziś przy nim i pomyślałam o słowach Mel Robbins z książki „Pozwól im”.
Pozwól im myśleć, co chcą.
Pozwól im nie rozumieć.
Pozwól im oceniać, nie wiedząc nic o twojej historii.
Bo nie o nich chodzi.
Chodzi o to, kim Ty jesteś, gdy nikt nie patrzy. Czy pozwalasz sobie po prostu być?
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM