You are currently viewing 9 pokoleń

9 pokoleń

Spotkałam niedawno mojego znajomego z liceum. Nie widzieliśmy się od wielu lat. Po skończeniu liceum pojechaliśmy w różne strony Polski. Ja wyjechałam na północ, on na południe. Trochę jak bohaterowie serialu „Północ – Południe”: Orry Main i George Hazard.
Ale nie o tym chciałam dziś napisać.
Zapytałam Grzegorza, co u niego słychać i opowiedział mi o swojej pasji, którą zajmuje się już od piętnastu lat. To genealogia. Przegląda stare archiwa, odczytuje dawne księgi i szuka przodków. A najbardziej fascynuje go odkrywanie koligacji między ludźmi. Szuka różnych powiązań, tych oczywistych i tych, których nikt by się nie spodziewał.
Okazało się, że odnalazł nawet powiązania między osobami z naszej klasy z liceum. Można pokusić się o stwierdzenie, że wszyscy jesteśmy jedną, wielką rodziną.
Kilka dni temu przesłał mi moje drzewo genealogiczne. 9 pokoleń. Slownie: dziewięć!! Nieźle, co ? Kawał historii.
Patrzyłam na te rozgałęziające się linie, nazwiska i daty z ogromnym wzruszeniem. I przypomniało mi się pewne zdjęcie.
To zdjęcie zrobiłam w Egipcie, zaglądając przez niewielki otwór do grobowca faraona. Widać było tylko fragment: twarz wyłaniającą się z półmroku. Wystarczyło jednak jedno spojrzenie, bym poczuła, że za kamieniem kryje się historia licząca tysiące lat.
Pomyślałam, że z naszymi korzeniami jest podobnie.
Zaglądamy przez mały otwór do przeszłości. Widzimy tylko urywki, imiona, nazwiska, daty urodzin i śmierci. A jednak za każdym z nich kryje się całe życie. Są za tym miłości i rozstania, radości i smutki. Jest też za tym codzienna praca, odwaga i marzenia, których już nikt nie pamięta.
Po prostu historia nie mieszka tylko w piramidach, zamkach czy muzeach. Mieszka także w naszych rodzinach i każdy z nas jest kolejnym rozdziałem opowieści rozpoczętej wiele pokoleń temu. Niesiemy w sobie cząstkę ludzi, których nigdy nie poznaliśmy, a jednak bez nich nie byłoby nas.
Czyż to nie jest fascynujące?

Podoba Ci się moja twórczość?

ZOSTAŃ PATRONEM

Dodaj komentarz