Dawno, dawno temu, w pewnym uroczym domu znajdował się niezwykły pokój. Stały tam piękne, drewniane meble. Meble te pamiętały jeszcze historie, o których świat juz dawno zdążył zapomnieć. Tuż przy oknie, stała luneta przez którą można było podobno zobaczyć znacznie więcej niż oczami.
Mieszkała tam kobieta, która miała już swoje lata, może sześćdziesiąt, a może znacznie, znacznie więcej. Jej oczy nie widziały świata, a jednak zdawało się, że dostrzega to, co dla innych pozostawało ukryte.
Wiele lat wcześniej pewien mężczyzna zabrał jej klucz. Zabrał, bo był przekonany, że jest ze szczerego złota. Wierzył, że posiadanie tego klucza uczyni go kimś wyjątkowym i otworzy przed nim drzwi do miejsc, do których inni nie mieli dostępu.
Zabrał więc klucz i odszedł.
Kobieta nie ruszyła za nim, nie zawołała go oraz nie wyjawiła też pewnej tajemnicy…. prawdziwy złoty klucz nigdy nie opuścił domu.
Mijały długie lata. Pory roku zmieniały się jak karty starej księgi, a świat zdążył zapomnieć o tamtej historii.
Aż pewnego dnia mężczyzna powrócił.
Wszedł do pokoju i położył przed kobietą klucz, który zabrał dawno temu. Nie wiadomo, co skłoniło go do powrotu. Może czas cicho do niego przemówił a może dopiero teraz zrozumiał, że nie wszystko, co można zabrać, można naprawdę posiąść.
Kobieta wyciągnęła rękę i przyjęła klucz. Milczała.
Nie zapytała, dlaczego wrócił dopiero teraz.
Nie powiedziała, że klucz, który przyniósł, nigdy nie był ze złota.
Nie pokazała mu również tego, który przez wszystkie te lata nosiła przy sobie.
Mężczyzna odszedł, a w pokoju znów zapanowała cisza. Za oknem poruszyły się gałęzie drzew, a luneta nadal wskazywała daleki horyzont.
Tylko kobieta wiedziała, że nic z tego, co najcenniejsze, nigdy nie zostało utracone i być może właśnie dlatego nie musiała niczego wyjaśniać. Przypomniała sobie, że nie każdy skarb, który ktoś zabiera, naprawdę tracimy i nie każdy klucz, który błyszczy w cudzej dłoni, jest ze złota.
Zrozumiała, że prawdziwa wartość nie znika tylko dlatego, że ktoś jej nie rozpoznał.
Podoba Ci się moja twórczość?
ZOSTAŃ PATRONEM