Zen
Patrzę na nasze koty i widzę zen, mistrzów lekkiego kroku i ciężkich powiek. One nie śpieszą się nigdzie. Świat może poczekać, drzemka nie. Kocia drzemka to nie lenistwo. To praktyka obecności. Taka mała ceremonia spokoju. To ich własna wersja tea time, siesty i wszystkich światowych rytuałów pauzy, które mam wrażenie w Polsce, tak często próbujemy „wcisnąć w grafik”. A koty? One po prostu są. Przypomniałam sobie pewien film animowany . Pamiętasz film „Jak wytresować smoka?” Wiesz, że Nicolas "Nico" Marlet tworząc postaci smoków inspirował się właśnie kotami? Smoki w tym filmie mruczą, ocierają się, robią te swoje zamaszyste przeciągania… bo twórca animacji obserwował koty i ich codzienne zachowania. Może więc wcale nie chodzi o to, żeby żyć jak smok, pędzić, ziać ogniem i bronić zamczyska. Może chodzi o to, żeby żyć jak kot: z ciekawością, miękkim lądowaniem i obowiązkową pauzą…