Nocne życie
Położyłam się spać o 22:30.Z piękną, dorosłą nadzieją, że rano wstanę rześka, spokojna i wypoczęta.Ale noc miała swój własny scenariusz.Najpierw po mnie biegał pies, który uznał, że to idealny moment na zabawę.Potem koty, gdzieś w środku nocy, rozpoczęły głośne negocjacje o dokładkę suchej karmy.A nad ranem zadzwonił domofon.Podniosłam słuchawkę… i po drugiej stronie była tylko cisza.Teraz pora wstawać a ja mam wrażenie, że potrzebuję jeszcze… ośmiu godzin snu. Pies i koty oczywiście teraz śpią w najlepsze. I krąży mi po głowie jedna myśl.Może to wszystko były jakieś ważne znaki od wszechświata?Pies.Koty.Tajemniczy domofon. Tylko… jak je właściwie odczytać?Na razie odczytuję jeden:kawa będzie dziś moim duchowym przewodnikiem 😉 A Ty jak myślisz ? To były znaki z ukrytym przekazem czy po prostu nocne życie mojego domu? Dobrego dnia dla wszystkich niewyspanych i tych, którym wszechświat też robi nocne niespodzianki.