Obelisk

Jedziemy zobaczyć coś, co nigdy nie zostało dokończone. To ciekawa historia. Pomysł był wielki. Stworzyć największy obelisk z jednego kawałka kamienia. Jak to zrobić? Znaleźć miejsce, skalę, kamieniołom. Wybór padł na czerwony granit. Znaleźć ludzi, którzy podejmą się tego zadania i będą kuc w twardej skale. Ekipa znaleziona. Prace idą pełną parą. Mają za sobą juz 2/3 pracy i... wtedy ... trach. Pęknięcie.Jedna szczelina, która kończy wszystko. Nie da się skleić. Nie da się podnieść. Nie da się dokończyć. Projekt zatrzymany w pół drogi. Natura pokazuje co myśli o tym pomyśle człowieka. I najbardziej zatrzymuje mnie jedno, jak z czegoś „zepsutego” zrobiono miejsce, do którego dziś przychodzą ludzie.Patrzą. Słuchają. I… płacą, żeby zobaczyć porażkę. To daje do myślenia. Tak mnie pochłonęła ta historia niedokończenia,że…nawet nie zrobiłam zdjęcia. I może dobrze. Bo jeśli tam pojedziesz,zobaczysz to na własne oczy. A tutaj…

0 Komentarzy

Garść ryżu

Zastanawiałam się dziś, co przygotować na jutro, żeby zabrać ze sobą do pracy.Zrobiłam szybki przegląd szafek kuchennych. Trochę to było jak podróż przez różne kraje.Wyjęłam składniki: ryż i mleko.Proste jak smaki dzieciństwa.Ale od dzieciństwa minęło już trochę czasu. Przybyło doświadczeń i przybyło smaków.Postanowiłam więc dodać do tej prostej potrawy kilka smaczków z różnych kontynentów.Ryż z Japonii. Mleko z Polski.A do tego:kardamon z Indii i daktyle z Egiptu.Nagle w kuchni zrobiło się ciepło. Zapach powoli wypełnił przestrzeń i przeniósł mnie do małego pokoiku Małej Księżniczki Sary. Do tej chwili, gdy mężczyzna z Indii zrobił jej niespodziankę, pięknie ustroił pokój, przyniósł pachnące, wygrzane słońcem owoce oraz wyszukane potrawy z dalekich miejsc.Zamknęłam oczy. A w powietrzu mieszały się zapachy z różnych krańców świata.I pomyślałam, że czasem wystarczy garść ryżu, odrobina mleka i szczypta odwagi do mieszania smaków, żeby zwykły wieczór zamienił się w…

0 Komentarzy

Kompas Intuicji

Co prowadzi nas przez życie? Gdzie szukamy wskazówek, gdy stoimy na rozdrożu, gdy czujemy, że coś się kończy albo dopiero zaczyna? Czasem pytamy ludzi. Czasem szukamy odpowiedzi w książkach, rozmowach, w ciszy albo w znakach, które pojawiają się niby przypadkiem a jednak zostają z nami na długo. Niektórzy sięgają po narzędzia, które pomagają spojrzeć głębiej a jednym z nich jest numerologia. To przestrzeń, w której liczby przestają być tylko matematyką, a zaczynają opowiadać historię o potencjale, cyklach życia, wyzwaniach i talentach zapisanych w dacie urodzenia oraz imionach i nazwiskach. Nazwa „Kompas Intuicji” pięknie oddaje sens tej drogi. Kompas nie decyduje za nas. Nie prowadzi za rękę. Pokazuje kierunek. Reszta należy do odwagi, gotowości i zaufania do siebie. Z ciekawością obserwuję to, czym zajmuje się Emilia. To, jak poprzez numerologię pomaga ludziom zatrzymać się na chwilę, przyjrzeć sobie i zobaczyć własną…

0 Komentarzy

Do kina czy na film ?

Do kina czy na film? Podczas oglądania kilku filmów w kinie zauważyłam pewną powtarzalność. Mianowicie: zwiastuny są mega ciekawe, a potem idę na film i mam wrażenie, że… wszystko, co było w nim interesujące, już zostało pokazane wcześniej. A sam film ? Flaki z olejem. Rozczarowanie level hard. Wręcz tak, jakby zwiastun był lepszą wersją filmu. Najpierw trailer, a potem… triller. No jak tak można??? I wtedy przyszła mi do głowy taka myśl: skoro są już przepisy, że produkt w reklamie nie może różnić się od tego w rzeczywistości, to dlaczego nie ma tego samego w przypadku zwiastunów filmowych? Bo wiecie… Ostatnio przed filmem, na który wybrałam się ze znajomą, kupiłyśmy prosecco i aperol. Na ulotce pokazane piękne, szklane kieliszki. I nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłyby być… w plastiku. I dokładnie tak się czasem czuję po seansie.…

0 Komentarzy