Forum Niezależnych Ekspertów (3 dni). Dzień trzeci.

Dzień 3. Poranek zaczął się konkretnie: - małdrzyki krakowskie, - masło z Sycylii, - galaretka z kolagenem. Ciało dostało jasny komunikat: to ważny dzień. Dzień domknięcia. Unosił się duch przemiany. Nienachalny ale obecny jak zapach kawy, który mówi: coś się właśnie zmienia. Głosów tego dnia było dużo. Było o tym, że: - kobiety są księżycowe - każda pełnia przynosi opowieść - było też o apogeum i epicentrum. Nie dało się udawać, że to tylko teoria. Ktoś o kimś powiedział, że: to egoistka. A ktoś inny dodał: może i egoistka ale wypoczęta. Eksperci zanotowali. W tle przewinęła się koncepcja piątego świata pokoju i oświecenia. Brzmiało poważnie, ale mówiło o czymś bardzo prostym: o przemianie, tajemnicy i oświeceniu. Potem rozmowy zeszły na tematy delikatne o których nie wiem jak tu napisać. Ktoś mi podpowiedział: napisz o keksie i tantrze. A ktoś inny:…

0 Komentarzy

Forum Niezależnych Ekspertów (3 dni). Dzień drugi.

Dzień 2. Pobudka odbyła się w naturalnym rytmie, zsynchronizowanym ze słońcem i księżycem. Bez budzika. Za to z pełnym zaufaniem do kosmosu. Dzień rozkręcał się powoli i zgodnie z uniwersalnymi prawami czyli zaczął się od śniadania. Pyszna degustacja bo czyż nie jest tak, że wszystko kręci się wokół jedzenia? Nawet długoterminowe strategie na skalę świata. Drugi dzień został poświęcony dwóm kluczowym obszarom egzystencji: biznesowi i duchowości. Kolejność nieprzypadkowa, choć dyskutowana. Na początek: pozyskiwanie środków. Bez pośpiechu. Z uśmiechem. W zgodzie z energią obfitości, która lubi, gdy się jej nie naciska. Następnie wyprawa do butiku. Tam nastąpiła wymiana papierów wartościowych na produkty unikatowe, surowce, minerały oraz przedmioty, które jak się okazało -same wybrały właściciela. Eksperci przyjęli to bez zdziwienia. W dalszej części dnia: numerologia. Potencjały zapisane w liczbach, które wiedzą o człowieku więcej niż niejedna analiza SWOT i nie wymagają audytu.…

0 Komentarzy

Forum Niezależnych Ekspertów (3 dni). Dzień pierwszy.

Dzień 1. Na stole leżą losy świata, a plany na 2026 rok są układane z precyzją kolapsy kwantowej i lekkością piórka unoszącego się w próżni. Forum jest tajne, więc prasa o nim nie pisze. Lokalizacja? Wiadomo, że na odludziu, tam, gdzie nawet GPS zaczyna zadawać pytania o sens istnienia. Zaproszenia drukowane złotą czcionką trafiły wyłącznie do właściwych osób. Reszta nawet nie wie, że powinna żałować. Większości tematów nie mogę ujawnić bo klauzula poufności, pieczęć i spojrzenie spod brwi.... ale niektóre tematy owszem. Na pierwszy plan trafiły: - Rów Mariański (wciąż nie wiadomo: człowiek czy koncepcja). - Arianie i Plejady - obecni zdalnie, ale bardzo zaangażowani. - Siedem cudów świata – to na razie wersja robocza i w ciągłej aktualizacji. - Samolot - decyzja o zakupie juz zapadła, tylko kolor jeszcze do ustalenia. - Urządzanie kuchni i wybór porcelany, bo cywilizacja…

0 Komentarzy

Podróż

Podróż. A jeśli podróż, to także:– różni ludzie,– różne kultury,– różne kierunki drogi.Co nas łączy?Pewnie wiele. Ale żeby to odkryć, najpierw trzeba wyjść poza własną perspektywę.Jestem w podróży.Czasy się zmieniły i dziś częściej przemieszczam się samochodem, metrem, rowerem, tramwajem czy samolotem.Rzadziej pociągiem.Dziś jednak jadę pociągiem.Po drodze oczywiście dworzec kolejowy.Na nim ławka.A na ławce hasło: Burzymy bariery.Zatrzymuję się na chwilę i myślę:kiedy naprawdę burzymy bariery?Czy wtedy, gdy pracujemy, skupieni na ekranach i procesach?Czy wtedy, gdy wychodzimy do świata, do ludzi, doświadczeń, różnych punktów widzenia?W biznesie bariery rzadko znikają od deklaracji.Znikają wtedy, gdy jesteśmy w ruchu:ciekawi, uważni, gotowi na dialog i realne spotkanie.Rozwój osobisty i organizacyjny zaczyna się tam, gdzie pojawia się gotowość do poznania innej perspektywy a gdy sytuacja tego wymaga, także do zmiany sposobu myślenia, kierunku działania lub przyjętych dotąd założeń.To moment, w którym ciekawość wygrywa z przyzwyczajeniem, a dialog…

0 Komentarzy