Zen

Patrzę na nasze koty i widzę zen, mistrzów lekkiego kroku i ciężkich powiek. One nie śpieszą się nigdzie. Świat może poczekać, drzemka nie. Kocia drzemka to nie lenistwo. To praktyka obecności. Taka mała ceremonia spokoju. To ich własna wersja tea time, siesty i wszystkich światowych rytuałów pauzy, które mam wrażenie w Polsce, tak często próbujemy „wcisnąć w grafik”. A koty? One po prostu są. Przypomniałam sobie pewien film animowany . Pamiętasz film „Jak wytresować smoka?” Wiesz, że Nicolas "Nico" Marlet tworząc postaci smoków inspirował się właśnie kotami? Smoki w tym filmie mruczą, ocierają się, robią te swoje zamaszyste przeciągania… bo twórca animacji obserwował koty i ich codzienne zachowania. Może więc wcale nie chodzi o to, żeby żyć jak smok, pędzić, ziać ogniem i bronić zamczyska. Może chodzi o to, żeby żyć jak kot: z ciekawością, miękkim lądowaniem i obowiązkową pauzą…

0 Komentarzy

Zobaczyć siebie

Obejrzałam wczoraj film Anioł Stróż z Keanu Reevesem w roli głównej (Oryginalny tytuł: Good Fortune). Wyszłam z kina zmęczona. Film ratowała tylko obecność Keanu. Pomysł ciekawy, ale fabuła męcząca. Rok temu obejrzałam Substancję z Demi Moore. I znów - film ratowała tylko obecność Demi. Pomysł na film ok, ale sceny, fabuła… męcząca. A mimo to te filmy wracają. Wracają w myślach. Nie w scenach, nie w obrazach ale w pytaniach, które zostawiają. Może nawet nie jestem już tą samą osobą po ich obejrzeniu. A może właśnie bardziej sobą. O ile w ogóle można być „bardziej sobą”. Jeden film o dążeniu do wiecznej młodości i o tym, co kryje się pod jej maską. Drugi o tym, co mamy, co możemy docenić i jak układać nasze życie bez magicznej różdżki. Bo przecież różnych aniołów spotykamy na swojej drodze. Nie zawsze mają skrzydła.…

0 Komentarzy

Skarpetka

Przyłapałam dziś psa na tarmoszeniu skarpet. Nasza pracowita psinka Madzia zdjęła skarpetki z suszarki do prania. Nazwijmy to... hmmm... segregowała pranie I wtedy przypomniałam sobie, że mamy taką zabawę. Zasady są proste: moja córka mówi jakieś słowo, a mi od razu przypomina się piosenka i zaczynam ją śpiewać . Przykład: - "niebieski " .... więc chodź pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko.... - "biedronka" .... biedroneczki są w kropeczki... Itd . Proste co nie ? Niedawno do naszej zabawy dołączyła moja siostra, z radosnym okrzykiem: - oooo fajne. Ja też chcę! Ja też! No to teraz ja wymyślam słówko! Ona słówko, ja piosenkę. Ona słówko, ja piosenkę. I tak się radośnie bawiłyśmy, aż do niedawna, gdy moja córka powiedziała: - Ha! A znasz piosenkę ze słowem skarpetka? No i… kurde, nie znam Od tamtej pory mam jakąś blokadę…

0 Komentarzy

Zmiana stanu

Widziałaś, widziałeś kiedyś czernidłaka kołpakowatego zwanego też śnieżnym albo pospolitym?Ja o nim wiele razy słyszałam od córki, a dziś spotkałam go w lesie podczas spaceru. Przypomniałam sobie opowieści o tym, że ten grzyb gdy jest młody, ma biały, miękki kapelusz, a z czasem czernieje.Zapytałam siebie : po co mu to?Okazuje się, że to proces samotrawienia.Ta jego przemiana to jego sposób na trwanie. Najpierw wyrasta biały i kruchy, potem jego krawędzie miękną, rozpływają się w czarnej mazi, która przypomina atrament.Ale ten grzyb nie gnije. On rozpuszcza się z łagodnością. Oddaje siebie światu. Powoli, cicho, bez żalu. Zatrzymuję się, zamykam oczy i słyszę jakby ten nieduży grzybek szeptał: "Nie boję się rozpuścić, jeśli wiem, że w tej przemianie coś we mnie pofrunie dalej.” W tej czerni jest nowe. Jest inne życie, takie jeszcze ledwo widoczne. To tysiące zarodników, które unoszą się z…

0 Komentarzy