Lekcja

Wczoraj mama poczęstowała nas krówkami. Takimi wyjątkowymi, bo każda krówka w środku, na papierku ma napisaną jakąś sentencję.Rozwinęłam pierwszą i przeczytałam: „Trzeba całego życia, aby nauczyć się żyć.” Troche mnie to zasmucilo i pomyślałam, że to trochę niesprawiedliwe…Człowiek tak bardzo się stara, uczy, szuka, a tu nagle zdanie, które przypomina, że to uczenie nigdy się nie kończy. Pomyślałam więc: wezmę drugą krówkę, sprawdzę, może tam będzie coś innego, coś lżejszego, bardziej pokrzepiającego. Ale wszechświat jest konsekwentny.Jak nie odrobisz lekcji to dostaniesz ją jeszcze raz.W tym życiu. A jak trzeba to w kolejnym ( dla tych, którzy wierzą w reinkarnację). Odwinełam drugiego cukierka, patrzę na papierek, czytam … i znowu to samo zdanie. Zostałam więc z tym zdaniem i z ciszą, która po nim przyszła:Trzeba całego życia, żeby nauczyć się żyć. Może właśnie w tym jest cała tajemnica?Że życie to nie…

0 Komentarzy

Owoce pod kruszonką

Pamiętam jak babcia piekła śliwki pod kruszonką . I to właśnie pieczone śliwki i zapach kruszonki przywołują wspomnienia ciepłej jesieni i pogodnego uśmiechu babci. Pamiętam gdy babcia otwierała piekarnik, a cała kuchnia pachniała ciepłem, jesienią oraz słodko-kwaśnymi owocami pod kruszonką Dziś to ja piekę owoce pod kruszonką i patrząc przez okno na nasze polskie Indian summer przypominam sobie, że proste chwile są najcenniejsze. A Ciebie jakie zapachy przenoszą do wspomnień z dzieciństwa?

0 Komentarzy

Pamiątki z podróży

Wczoraj do sukienki przypięłam jedną z moich ulubionych broszek. Koleżanka zapytała, czy przywiozłam ją z dalekich podróży. Tym razem akurat nie. Kupiłam tę broszke w Polsce. Ale faktycznie jej historia jest daleka, bo takie ozdoby tworzą rdzenni Indianie w Ameryce. I to pytanie uruchomiło we mnie refleksję o podróżach . Podróżach tych przez kontynenty i tych przez życie. Kiedyś marzyłam, żeby odwiedzić Hiszpanię i Kanadę. Do Hiszpanii „prawie” dotarłam, bo byłam na Teneryfie. Kanada wciąż jeszcze przede mną. Za to w międzyczasie zobaczyłam wiele innych, pięknych miejsc. Czy to, że nie spełniłam planu w 100% sprawia, że inne podróże były mniej wartościowe? Absolutnie nie. Uwielbiam te podróże. Wszędzie jest coś ciekawego i pyszne jedzenie. Z każdej podróży czerpię coś nowego. Zbieram wspomnienia. Poznaję nowych ludzi, nowe ciekawe historie, nowe smaki. Podobnie jest w życiu. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z…

0 Komentarzy

Czwarta nad ranem

Ostatnio budzę się w środku nocy. O drugiej w nocy. Czasem o piątej. Leżę i pozwalam płynąć myślom. Noc otwiera inną przestrzeń, w której wszystko staje się wyraźniejsze a jednocześnie takie jakby z innej rzeczywistości. Noc to brama do tego, co ukryte głęboko. Nucę wtedy w głowie: „Czwarta nad ranem, może sen przyjdzie, może mnie odwiedzi”. Znacie tę piosenkę SDM? Ten fragment często przypomina mi się w nocy. Dużo mam różnych wspomnień, które uruchamia ten kawałek. Ale przypomina mi też o tym, że w nocy człowiek spotyka się sam ze sobą. Nie z tym codziennym, takim zabieganym, tylko z tym głębszym. Z tym który słucha, patrzy i czuje. Może właśnie wtedy w nocy, gdy nic nie trzeba, tak między jawą a snem, może właśnie wtedy jestem najbliżej swojej prawdy ?

0 Komentarzy