Ciri

Przedstawiam Wam naszą kotkę Ciri. Jestem przekonana, że ma greckie albo inne południowe korzenie. Ciri łapie każdy promyk słońca, który pojawia się w mieszkaniu. Wyleguje się w nim jak mała bogini światła. Latem, gdy goni motylka, wygląda jakby tańczyła Zorbę. Całym ciałem. Całą duszą. Jakby Grecja na chwilę rozgościła się w naszym salonie A zimą? Zimą nawet leżąc na kaloryferze, twierdzi, że jest jej bardzo zimno i że prawie zamarza. A wieczorem cicho szepcze, że marzy o tym, że … śniegu już nigdy nie będzie. Ciri. Kotka, która wierzy w słońce, ciepło i w to, że zima jest tylko nieporozumieniem.

0 Komentarzy

Pomocna dłoń

Wczoraj przy kawie opowiadałam dziewczynom historię z gatunku: zima zaskoczyła kierowców. Mróz, auto obrażone na życie, akumulator na granicy rezygnacji. Na szczęście pojawił się Pan z taxi i szybciutko mi pomógł uruchomić samochód. Dowiedziałam się też, że istnieje taka usługa pt. uruchamianie przez kable. Taaak, jest taka usługa. Człowiek uczy się całe życie. A dziś… Koleżanka napisała na grupie, że jej auto zatrzymało się na środku drogi. I pomógł jej przystojny, miły mężczyzna. W krótkich spodenkach i T-shircie. W środku zimy. Wniosek? W USA mają swój Słoneczny Patrol. A my mamy : Zimowy Patrol. Działa na kablach, uśmiechu i bez względu na temperaturę . Jaki plynie morał z tej historii? Czasem wystarczy pomocna dłoń. Nigdy nie wiesz, kiedy padnie akumulator... i kto wtedy stanie na twojej drodze.

0 Komentarzy

Forum Niezależnych Ekspertów (3 dni). Dzień trzeci.

Dzień 3. Poranek zaczął się konkretnie: - małdrzyki krakowskie, - masło z Sycylii, - galaretka z kolagenem. Ciało dostało jasny komunikat: to ważny dzień. Dzień domknięcia. Unosił się duch przemiany. Nienachalny ale obecny jak zapach kawy, który mówi: coś się właśnie zmienia. Głosów tego dnia było dużo. Było o tym, że: - kobiety są księżycowe - każda pełnia przynosi opowieść - było też o apogeum i epicentrum. Nie dało się udawać, że to tylko teoria. Ktoś o kimś powiedział, że: to egoistka. A ktoś inny dodał: może i egoistka ale wypoczęta. Eksperci zanotowali. W tle przewinęła się koncepcja piątego świata pokoju i oświecenia. Brzmiało poważnie, ale mówiło o czymś bardzo prostym: o przemianie, tajemnicy i oświeceniu. Potem rozmowy zeszły na tematy delikatne o których nie wiem jak tu napisać. Ktoś mi podpowiedział: napisz o keksie i tantrze. A ktoś inny:…

0 Komentarzy

Forum Niezależnych Ekspertów (3 dni). Dzień drugi.

Dzień 2. Pobudka odbyła się w naturalnym rytmie, zsynchronizowanym ze słońcem i księżycem. Bez budzika. Za to z pełnym zaufaniem do kosmosu. Dzień rozkręcał się powoli i zgodnie z uniwersalnymi prawami czyli zaczął się od śniadania. Pyszna degustacja bo czyż nie jest tak, że wszystko kręci się wokół jedzenia? Nawet długoterminowe strategie na skalę świata. Drugi dzień został poświęcony dwóm kluczowym obszarom egzystencji: biznesowi i duchowości. Kolejność nieprzypadkowa, choć dyskutowana. Na początek: pozyskiwanie środków. Bez pośpiechu. Z uśmiechem. W zgodzie z energią obfitości, która lubi, gdy się jej nie naciska. Następnie wyprawa do butiku. Tam nastąpiła wymiana papierów wartościowych na produkty unikatowe, surowce, minerały oraz przedmioty, które jak się okazało -same wybrały właściciela. Eksperci przyjęli to bez zdziwienia. W dalszej części dnia: numerologia. Potencjały zapisane w liczbach, które wiedzą o człowieku więcej niż niejedna analiza SWOT i nie wymagają audytu.…

0 Komentarzy