Malinenstrasse v Manneken Bis

Włócząc się kiedyś po małych, urokliwych uliczkach Warszawy trafiłam na cos co zbiło mnie z tropu. Znajomy pomnik, tak mi się przynajmniej wydawało. Manneken Pis ??. Zaskoczyło mnie bo to nie to miasto. Przecież to w Brukseli. Gdy podeszłam bliżej okazało się, że to młodszy brat. Manneken Bis. Na ulicy Belgijskiej, rzecz jasna . I przypomniała mi się inna historia .... Nabrałam niedawno ochoty, żeby ponownie obejrzeć film Miasto aniołów. Wiecie Nicolas Cage. Te jego zamyślone oczy... You know what I mean... Wpisałam w wyszukiwarkę tytuł filmu, chwilę mielila, było cicho w mieszkaniu to nawet dało się słyszeć takie delikatne przerzucanie (jak w starym kinie) taśm filmowych, takie stukanie tych metalowych pudełek. Nagle wyszukiwarka wypluła kilka propozycji stron www gdzie można obejrzeć Miasto aniołów. Kliknęłam w link i oglądam. Tylko coś mi tu nie gra ale oglądam dalej. Film wydaje…

0 Komentarzy

Foch

Zerwany kontakt. Zdarza się i wydaje nam się, że kiedyś zadzwonimy, pogadamy, wyjaśnimy... A co jeśli nie będzie już na to czasu? Wiem, że nie zawsze łatwo nam powiedzieć przepraszam, że może oczekujemy, że druga strona zrobi pierwszy krok? Może jednak warto wyciągnąć rękę na zgodę? Może zostać odtrącona. Owszem, może. Odtrącenie może boleć ale co jeśli jednak wywoła uśmiech i odbudowanie relacji ? Dzisiejsza refleksja przyszła po bardzo smutnej informacji w pracy. Druga taka informacja w tym tygodniu, że zmarł ktoś z naszych współpracowników, ktoś kogo widywaliśmy na spotkaniach, mijaliśmy na korytarzach, w kuchni, z kim pracowaliśmy. "Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął I uporczywie go nie ma." Autor: Wislawa Szymborska Wiem, że dziś smutny wpis ale takie dni też są. Zadzwonię dziś do ważnej dla mnie osoby. Jak jest u Ciebie? Gdzie poleciała pierwsza myśl?…

0 Komentarzy

Herbata

Herbata też może skłonić do refleksji. Dzisiejszy odcinek sponsoruje herbata o nietypowym smaku kawy i czekolady Zatrzymała mnie na chwilę etykieta dołączona do saszetki i wpisana sentencja: Vive el momento . Żyj chwilą. Mnóstwo myśli przeleciało mi przez głowę. Cóż to znaczy to żyj chwilą? Czy to takie po prostu: nie martw się? Czy może takie modne ostatnio: bądź tu i teraz? Czy może znane hasło: a może rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady ? Hmmm. Pomyślę o tym jutro jak Scarlett O'Hara a teraz idę żyć chwilą. A co dla Ciebie oznacza: vive el momento?

0 Komentarzy

Powolność

Niedawno pewna mądra 8-latka , Zuzia powiedziała: gdy się nie spieszę to zdążam i jestem na czas. Taka młoda i taka mądra. Jestem pełna optymizmu, że jeśli rosną nam takie mądre kobiety to jest nadzieja dla tego świata. Przypomniałam sobie mądrą radę Zuzi i dziś rano przygotowałam kawę gotowaną z przyprawami m.in. kardamon, goździki, imbir, cynamon oraz mlekiem. Patrzyłam jak promienie słońca wpadają do kuchni. Delektowałam się zapachem kawy. Nalałam do filiżanki, którą dostałam przed świętami od znajomej - pięknej, mądrej i sympatycznej. Jestem wdzięczna za tę znajomość i za tę piękną filiżankę. Kawa w niej smakuje wyśmienicie. Potem ze spokojem zajęłam się codziennymi obowiązkami. Trochę jak w tym powiedzeniu: spiesz się powoli. A jak u Ciebie? Jak rozpoczął się dzień? Jak jest zwykle? Spieszysz się czy pozwalasz sobie na powolność ?

0 Komentarzy