Kompas Intuicji

Co prowadzi nas przez życie? Gdzie szukamy wskazówek, gdy stoimy na rozdrożu, gdy czujemy, że coś się kończy albo dopiero zaczyna? Czasem pytamy ludzi. Czasem szukamy odpowiedzi w książkach, rozmowach, w ciszy albo w znakach, które pojawiają się niby przypadkiem a jednak zostają z nami na długo. Niektórzy sięgają po narzędzia, które pomagają spojrzeć głębiej a jednym z nich jest numerologia. To przestrzeń, w której liczby przestają być tylko matematyką, a zaczynają opowiadać historię o potencjale, cyklach życia, wyzwaniach i talentach zapisanych w dacie urodzenia oraz imionach i nazwiskach. Nazwa „Kompas Intuicji” pięknie oddaje sens tej drogi. Kompas nie decyduje za nas. Nie prowadzi za rękę. Pokazuje kierunek. Reszta należy do odwagi, gotowości i zaufania do siebie. Z ciekawością obserwuję to, czym zajmuje się Emilia. To, jak poprzez numerologię pomaga ludziom zatrzymać się na chwilę, przyjrzeć sobie i zobaczyć własną…

0 Komentarzy

Agat różowy

Byłam w sobotę z siostrą w sklepie z kadzidełkami, minerałami i innymi magicznymi drobiazgami. Stanęłam przy półce z kamieniami i nie mogłam oderwać oczu od różowego agatu. Brałam go do ręki. Odkładałam. Znowu oglądałam i znowu odkładałam. Bo… po co mi to? A jednak nie potrafiłam odejść. Coś mnie tam trzymało.Agat był pocięty w plastry. Trochę kojarzył się z delikatnymi plastrami carpaccio. A trochę wyglądał jak coś bajkowego z innego świata.Podnosiłam jeden, drugi… patrzyłam pod światło, zachwycałam się wzorami, które narysowała natura. I znowu odkładałam. Moja wewnętrzna walka musiała być wypisana na twarzy: kupić czy nie kupić? Oto jest pytanie. Lubię rzeczy piękne, ale w domu najbardziej kocham te, które są piękne i użytkowe. W końcu siostra zapytała:- Kupujesz ten agat? Szczerze przyznałam:- Bardzo mi się podoba… ale po co mi on? Emilia odpowiedziała krótko:- Może jako podstawka pod kubek?…

0 Komentarzy

Pójdziesz do lasu…

W piątek spotkałam się ze znajomą. Miałyśmy w planie kino. Wybrałyśmy mocny film "Wartość sentymentalna" w reżyserii Joachima Triera. Do tego rewelacyjna muzyka Hani Rani. Muzyka, która nie była tylko tłem. Towarzyszyła historii, brzmiała razem z emocjami, prowadziła je, czasem delikatnie, czasem niemal aż boleśnie . Potem miałyśmy jeszcze czas na pogawędkę w kawiarni. Tematów mnóstwo. Ciekawych. Poruszających. Takich, które otwierają kolejne drzwi i kolejne pytania. A ja… ciągle z tego wieczoru słyszę jedno zdanie: Pójdziesz do lasu, przyjdzie odpowiedź. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak ludzie dokonują wyborów. Jak podejmują decyzje. I nad tym, że brak decyzji… też jest decyzją. Myślałam o tym, jak sobie próbujemy pomóc w podjeciu decyzji. Czym się wspieramy. Przyszły mi do głowy różne rzeczy. Między innymi: Rozmowa z kimś bliskim, z kimś z rodziny. Rozmowa z przyjaciółką albo przyjacielem. Czasem z coachem . Czasem…

2 komentarze

Pies

Było już późno w nocy. Na pewno po godzinie dwudziestej drugiej. Cały dom szykował się do pójścia spać. Ktoś kończył kąpiel, ktoś naciągał piżamę, światło było już przygaszone. Siedziałam na kanapie i porządkowałam w głowie myśli z całego dnia. Koty leżały spokojnie obok mnie, zwinięte w puchate kuleczki. Tylko pies… Pies podejrzanie mało się udzielał. Nastawiłam uszu. Czy śpi? A może robi coś, czego wolałabym nie wiedzieć? I wtedy usłyszałam to charakterystyczne, ciche szuranie. Takie kiedy wiesz, że szura czymś czym nie powinien szurać. Poszłam do pokoju obok. A tam ... nasz słodki psiak, z pełnym zaangażowaniem, zajadał… czekoladę. Czekoladę, którą wyciągnął z plecaka. Czekoladę, która była dokładnie zapakowana, owinięta w dwa woreczki. No cóż. Z możliwych wyborów - chyba najgorszy bo czekolada dla psa jest po prostu szkodliwa. I to był dokładnie ten moment, w którym przypomina się zdanie:…

1 Komentarz