Forum Niezależnych Ekspertów (3 dni). Dzień pierwszy.

Dzień 1. Na stole leżą losy świata, a plany na 2026 rok są układane z precyzją kolapsy kwantowej i lekkością piórka unoszącego się w próżni. Forum jest tajne, więc prasa o nim nie pisze. Lokalizacja? Wiadomo, że na odludziu, tam, gdzie nawet GPS zaczyna zadawać pytania o sens istnienia. Zaproszenia drukowane złotą czcionką trafiły wyłącznie do właściwych osób. Reszta nawet nie wie, że powinna żałować. Większości tematów nie mogę ujawnić bo klauzula poufności, pieczęć i spojrzenie spod brwi.... ale niektóre tematy owszem. Na pierwszy plan trafiły: - Rów Mariański (wciąż nie wiadomo: człowiek czy koncepcja). - Arianie i Plejady - obecni zdalnie, ale bardzo zaangażowani. - Siedem cudów świata – to na razie wersja robocza i w ciągłej aktualizacji. - Samolot - decyzja o zakupie juz zapadła, tylko kolor jeszcze do ustalenia. - Urządzanie kuchni i wybór porcelany, bo cywilizacja…

0 Komentarzy

Dom, który gada

Dom, który gada. W obecnych czasach, gdy wydaje nam się, że wszystko można wytłumaczyć logicznie, a wręcz nawet rozpisać w Excelu, jest taki niezwykły dom. Dom, który gada. Dom zwykle tętni życiem. Często goszczą w nim kobiety z różnych stron i w różnym wieku. Mówimy, że spotykają się tu kobiety w pewnym wieku, co mniej więcej znaczy: od 7 do 107 lat. Magiczny dom w baśniowej Barcji. Dom otulony setkami lip. Gdy tu jadę, mówię, że jadę jeszcze dalej niż północ. Te, które jadą z Gdańska, mówią, że jadą na koniec świata, a zimą, gdy pada śnieg, krąży legenda, że biegun północny przesuwa się w kierunku tego domu. Dom jest kolorowy i od progu pachnie serdecznością. Gdy jest w nim dużo kobiet, słychać gwar rozmów, śmiech, czasem popłyną łzy wzruszenia. I dom wtedy odpowiada w swoim języku: bulgotaniem w rurach,…

0 Komentarzy

Podróż

Podróż. A jeśli podróż, to także:– różni ludzie,– różne kultury,– różne kierunki drogi.Co nas łączy?Pewnie wiele. Ale żeby to odkryć, najpierw trzeba wyjść poza własną perspektywę.Jestem w podróży.Czasy się zmieniły i dziś częściej przemieszczam się samochodem, metrem, rowerem, tramwajem czy samolotem.Rzadziej pociągiem.Dziś jednak jadę pociągiem.Po drodze oczywiście dworzec kolejowy.Na nim ławka.A na ławce hasło: Burzymy bariery.Zatrzymuję się na chwilę i myślę:kiedy naprawdę burzymy bariery?Czy wtedy, gdy pracujemy, skupieni na ekranach i procesach?Czy wtedy, gdy wychodzimy do świata, do ludzi, doświadczeń, różnych punktów widzenia?W biznesie bariery rzadko znikają od deklaracji.Znikają wtedy, gdy jesteśmy w ruchu:ciekawi, uważni, gotowi na dialog i realne spotkanie.Rozwój osobisty i organizacyjny zaczyna się tam, gdzie pojawia się gotowość do poznania innej perspektywy a gdy sytuacja tego wymaga, także do zmiany sposobu myślenia, kierunku działania lub przyjętych dotąd założeń.To moment, w którym ciekawość wygrywa z przyzwyczajeniem, a dialog…

0 Komentarzy

Święty Mikołaj

Czy do Was też w Wigilię przychodzi Święty Mikołaj? Odkąd pamiętam, u nas zawsze tak było. Ma białą brodę, czerwony strój i worek pełen prezentów. Kiedy wchodzi do domu po schodach, tupie i głośno woła "ho, ho, ho, czy są tu jakieś grzeczne dzieci?", to wśród dzieci zaczyna się poruszenie. Oczy błyszczą. Na twarzach pojawiają się uśmiechy. Jest też ten dreszczyk emocji… i ciche pytanie w głowie: czy na pewno byłem wystarczająco grzeczny, żeby dostać prezent? Jest zabawnie i trochę stresująco, bo zanim Mikołaj wręczy podarunek, zawsze ma jakieś zadanie: powiedz wierszyk, zaśpiewaj kolędę, pokaż śmieszną minę. A najlepsze jest to, że gdzieś w połowie wieczoru dzieci zaczynają podejrzliwie patrzeć… bo Mikołaj ma dziwnie znajomy głos, śmieje się jak wujek i wujka nie ma dokładnie wtedy, kiedy przychodzi Mikołaj. Budzi się w dzieciach zmysł detektywa i nie pomaga tłumaczenie, że…

0 Komentarzy