Pójdziesz do lasu…
W piątek spotkałam się ze znajomą. Miałyśmy w planie kino. Wybrałyśmy mocny film "Wartość sentymentalna" w reżyserii Joachima Triera. Do tego rewelacyjna muzyka Hani Rani. Muzyka, która nie była tylko tłem. Towarzyszyła historii, brzmiała razem z emocjami, prowadziła je, czasem delikatnie, czasem niemal aż boleśnie . Potem miałyśmy jeszcze czas na pogawędkę w kawiarni. Tematów mnóstwo. Ciekawych. Poruszających. Takich, które otwierają kolejne drzwi i kolejne pytania. A ja… ciągle z tego wieczoru słyszę jedno zdanie: Pójdziesz do lasu, przyjdzie odpowiedź. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak ludzie dokonują wyborów. Jak podejmują decyzje. I nad tym, że brak decyzji… też jest decyzją. Myślałam o tym, jak sobie próbujemy pomóc w podjeciu decyzji. Czym się wspieramy. Przyszły mi do głowy różne rzeczy. Między innymi: Rozmowa z kimś bliskim, z kimś z rodziny. Rozmowa z przyjaciółką albo przyjacielem. Czasem z coachem . Czasem…