Pies

Było już późno w nocy. Na pewno po godzinie dwudziestej drugiej. Cały dom szykował się do pójścia spać. Ktoś kończył kąpiel, ktoś naciągał piżamę, światło było już przygaszone. Siedziałam na kanapie i porządkowałam w głowie myśli z całego dnia. Koty leżały spokojnie obok mnie, zwinięte w puchate kuleczki. Tylko pies… Pies podejrzanie mało się udzielał. Nastawiłam uszu. Czy śpi? A może robi coś, czego wolałabym nie wiedzieć? I wtedy usłyszałam to charakterystyczne, ciche szuranie. Takie kiedy wiesz, że szura czymś czym nie powinien szurać. Poszłam do pokoju obok. A tam ... nasz słodki psiak, z pełnym zaangażowaniem, zajadał… czekoladę. Czekoladę, którą wyciągnął z plecaka. Czekoladę, która była dokładnie zapakowana, owinięta w dwa woreczki. No cóż. Z możliwych wyborów - chyba najgorszy bo czekolada dla psa jest po prostu szkodliwa. I to był dokładnie ten moment, w którym przypomina się zdanie:…

1 Komentarz

Studenci

Są takie momenty w życiu rodzica, kiedy czas staje na głowie. Zwłaszcza wtedy, gdy jesteś mamą dorosłej już córki… ale w środku wciąż dobrze pamiętasz siebie z czasów studenckich. Kilka dni temu usłyszałam od córki:„Mamo, przyjdą do nas moi znajomi ze studiów, dobrze?” No i zaczęło się… film w mojej głowie ruszył natychmiast. Przypomniała mi się herbata parzona w garnku, kolacje składające się głównie z ryżu a w wersji de lux … z ryżu z jogurtem, rozmowy do trzeciej nad ranem o sensie życia i o tym, czy sesję da się przeżyć wyłącznie na kawie i nadziei. No nie ma co kryć, skojarzenia ze studentami bywają… barwne. Lekko chaotyczne, trochę głośne a czasem bardzo kreatywne. Więc gdzieś między wyjmowaniem dodatkowych kubków a dyskretnym sprawdzaniem, czy mamy wystarczającą ilość herbaty, pojawił się ten cichy głos w głowie:„Ciekawe, jak to będzie…” A…

3 komentarze

Gdy zakwitną krokusy

Czas w ostatnich dniach zachowywał się inaczej. Rozszerzał się, falował i jednocześnie stawał się bardziej abstrakcyjny niż zwykle. 27 stycznia celebrowałam swoje urodziny. Życzenia docierały do mnie z różnych stron, od gór aż po morze, przez Azję i Amerykę, przez różne kraje Europy. Jakby słowa i czas miały skrzydła, znały skróty i nie uznawały granic. Z każdego słowa płynęła serdeczność, a ona nie podlega kalendarzom ani nie zna granic. Poczułam się zauważona i kochana. Dowiedziałam się o istnieniu elitarnych klubów: 20+, 30+, 40+, 50+ 60+, 70+.... 100+ itd. Z dumą i radością przyjęłam awans do kolejnego klubu. To wyjątkowe wyróżnienie. Mam już przecież honorowe członkostwo w niektórych z tych klubów. Czas nie odjął mi niczego a raczej nauczył wybierać to, co ważne. Zdecydowałam, że urodziny w tym roku świętuję przez cały rok . To niesamowity czas. Tego samego dnia rozmawiałam…

3 komentarze

Bazarek

Obudziłam się wczoraj (w sobotę) bez budzika. Po tygodniu wstawania na komendę dzwonka to takie przebudzenie brzmi jak luksus w czystej postaci. Zielony koktajl na śniadanie i już wiem, że to będzie dobry dzień. Mówię domownikom, że idę chillować na bazarku. Biorę wiklinowy koszyk, w głowie mam listę zakupów i ruszam. Chillout na bazarku. Tak, tak ... naprawdę to lubię i wcale nie waham się z tego korzystać. Nie market, nie przypadkowy sklepik, ale porządny bazarek.  Taki, o którym mówi się, że kupisz tam mydło i powidło. Trochę to zakupy, a trochę szwendanie się bez celu. Ma to swój urok. Mam tu swoich ulubionych dostawców, wiem, gdzie są najlepsze ryby, jajka, sery, przyprawy i pieczywo. Kto chce, kupi też ubrania, buty, książki, drobną elektronikę, nasiona, kwiaty czy karmę dla zwierząt. Można spotkać kogoś znajomego z okolicy. Zatrzymać się. Pogadać. A…

0 Komentarzy