Pies
Było już późno w nocy. Na pewno po godzinie dwudziestej drugiej. Cały dom szykował się do pójścia spać. Ktoś kończył kąpiel, ktoś naciągał piżamę, światło było już przygaszone. Siedziałam na kanapie i porządkowałam w głowie myśli z całego dnia. Koty leżały spokojnie obok mnie, zwinięte w puchate kuleczki. Tylko pies… Pies podejrzanie mało się udzielał. Nastawiłam uszu. Czy śpi? A może robi coś, czego wolałabym nie wiedzieć? I wtedy usłyszałam to charakterystyczne, ciche szuranie. Takie kiedy wiesz, że szura czymś czym nie powinien szurać. Poszłam do pokoju obok. A tam ... nasz słodki psiak, z pełnym zaangażowaniem, zajadał… czekoladę. Czekoladę, którą wyciągnął z plecaka. Czekoladę, która była dokładnie zapakowana, owinięta w dwa woreczki. No cóż. Z możliwych wyborów - chyba najgorszy bo czekolada dla psa jest po prostu szkodliwa. I to był dokładnie ten moment, w którym przypomina się zdanie:…