Pierwszy coaching

Uwielbiam weekendowe rozmowy przy śniadaniu. Bez pośpiechu. Z kubkiem kawy i przestrzenią na wspomnienia. Ostatnio, właśnie przy takiej porannej pogawędce, wróciła do mnie historia z dzieciństwa. Z dawnych lat, gdy jeszcze nie chodziłam do szkoły i często bywałam u Babci Gieni. Babcia miała kurki i koguta. A wśród nich był też mały liliputek. Mały ale z wielkim charakterem. Był zadziorny i odważny. Wiecie... taki postrach dzieci. Często próbował mnie dziobać. A gdy nie mógł dosięgnąć z ziemi, wdrapywał się na drabinę i skakał mi na głowę. Uciekałam wtedy do Babci z krzykiem, a czasem ze łzami. A ona patrzyła na mnie z troską i pytała spokojnie: „I co z tym zrobić? No co?” To pytanie powtarzało się kilka razy. Aż któregoś dnia odpowiedziałam sama: „Wiem. Wezmę bacik i go pogonię.” I tak zrobiłam. Od tamtej pory mogłam chodzić po podwórku…

0 Komentarzy

Sen o mostach

Miałam niedawno sen o mostach a właściwie to sen o rozmowie samej ze sobą o mostach. O tym, że mosty można budować, podziwiać, przekraczać, naprawiać, burzyć, palić, można po moście przejść lub można się pod nim schronić. I pomyślałam dziś rano o mostach w kontekście rodziny. O tym, że mosty łączą nas z korzeniami. Nieważne, jak daleko się wyjedzie, by uciec to korzenie i tak przypominają o sobie. Czasem w ciszy, czasem w tęsknocie, a czasem w nagłym geście, gdy ktoś wyciąga rękę i mówi: „spotkajmy się”. Myślę o tym, że ród potrafi być ciężki i wymagający jak ziemia, ale też dający oparcie i siłę. Mosty, które do niego prowadzą, nie zawsze są mocne, czasem są porośnięte chwastami, a czasem ukryte w niepamięci. A jednak, gdy decydujemy się po nich przejść, możemy odnaleźć coś, co nas karmi i przypomina, skąd…

0 Komentarzy

Spokój

Omawiałam dziś ze znajomą pewien ważny temat. A, że akurat nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji, właściwie to pojawiła się pewna dramaturgia to ta mądra kobieta powiedziała: "tylko spokój może tu pomóc " I przypomniałam sobie słowa Taty, który mówił: "Tylko spokój może was uratować." Długo tego nie rozumiałam. Dziś wiem, że spokój to siła, która nie krzyczy, a jednak prowadzi. Wiem, że gdy nastaje spokój rodzą się odpowiedzi. Pozostaje nauczyć się słuchać.

0 Komentarzy

Lekcja

Wczoraj mama poczęstowała nas krówkami. Takimi wyjątkowymi, bo każda krówka w środku, na papierku ma napisaną jakąś sentencję.Rozwinęłam pierwszą i przeczytałam: „Trzeba całego życia, aby nauczyć się żyć.” Troche mnie to zasmucilo i pomyślałam, że to trochę niesprawiedliwe…Człowiek tak bardzo się stara, uczy, szuka, a tu nagle zdanie, które przypomina, że to uczenie nigdy się nie kończy. Pomyślałam więc: wezmę drugą krówkę, sprawdzę, może tam będzie coś innego, coś lżejszego, bardziej pokrzepiającego. Ale wszechświat jest konsekwentny.Jak nie odrobisz lekcji to dostaniesz ją jeszcze raz.W tym życiu. A jak trzeba to w kolejnym ( dla tych, którzy wierzą w reinkarnację). Odwinełam drugiego cukierka, patrzę na papierek, czytam … i znowu to samo zdanie. Zostałam więc z tym zdaniem i z ciszą, która po nim przyszła:Trzeba całego życia, żeby nauczyć się żyć. Może właśnie w tym jest cała tajemnica?Że życie to nie…

0 Komentarzy