Różnice – łączą czy dzielą ?

Różnice - łączą czy dzielą ? Wielokrotnie byłam świadkiem i uczestnikiem rozmów wśród osób, które miały odmienne zdania i wielokrotnie doświadczyłam jak można pięknie się różnić. Rozmowy odbywały się zarówno w gronie prywatnym jak i w firmowym. Po prostu rozmowy prowadzą ludzie. Podam fragment dwóch rozmów, żeby odrobinę zobrazować ten temat: 1. - nie lubię tego jeść. Zróbmy coś innego - ooo nie może tak być, że jak czegoś nie lubisz to nie będziesz tego jeść. Jak była wojna to ludzie wszystko jedli. 2. - uważam, że jak urlop to tylko w górach - hmm, ciekawe, bo ja lubię jeździć nad morze. Opowiedz mi co lubisz gdy jesteś w górach. Chętnie poznam Twoja perspektywę. Czujesz różnicę w tych dwóch krótkich dialogach? Ja czuję. I przyznaję, że zdarzają mi się i takie i takie rozmowy. Czasem cos w rozmowie, w tonie…

0 Komentarzy

Ciepłe i puchate

Na święta życzę Wam dużo uważności na siebie i ludzi wokół oraz dużo ciepłego i puchatego . Znacie bajkę o ciepłym i puchatym? Jeśli nie znacie to wstawiam. Nie znam autora tej bajki - jeśli ktoś z Was zna autora to dajcie znać i chętnie podpiszę. Miłego czytania i wspaniałych świąt. Bardzo dawno temu gdzieś daleko stąd było sobie szczęśliwe miasto. Jego mieszkańcy śmiali się, bawili i nigdy nie chorowali. W mieście tym było bardzo dużo ciepłego i puchatego. Ciepłe i puchate było miękkie, bardzo lekkie i miłe w dotyku. Ludzie mieli zwyczaj dzielenia się ze sobą ciepłym i puchatym, mówiąc: „Tobie puchate i mnie puchate, mnie puchate i tobie puchate.” A kiedy się dzielili, ciepłe i puchate rosło i było go jeszcze więcej. Trwało to bardzo długo, a ludzie nauczyli się, że kiedy ciepłe i puchate rośnie, ich życie…

0 Komentarzy

Codzienne wybory

W życiu codziennie dokonujemy wyborów.. Czasem dotyczy to czegoś dużego np wybór szkoły albo miejsca zamieszkania a czasem to coś z pozoru nic nieznaczącego. W piątek byłam zmęczona po całym tygodniu. Wieczorem pomyślałam, że skoro w sobotę nie muszę rano wstawać to obejrzę jakiś film. Oglądałam do godziny 1 w nocy. Film byl taki sobie ale obejrzałam do końca. Rano wstałam zmęczona jeszcze bardziej niż byłam w piątek wieczorem po całym tygodniu pracy. Sobote postanowiłam spędzić inaczej. Zwyczajnie ale uważniej. Zrobiłam zakupy na lokalnym bazarku, zjadłam wspólnie przygotowany obiad z córką, potem pojechałyśmy na działkę. Auto prowadziła córka, bo niedawno zrobiła prawko i ćwiczy jazdę. Przyjemnie jest towarzyszyć w takich momentach. Podlalysmy pomidory, które posadziłam w maju, pokosilam trawnik. Wieczorem byłam trochę zmęczona fizycznie ale czułam satysfakcję i radość. Nie szukałam żadnego filmu do oglądania. Dziś rano obudziłam się wypoczęła.…

0 Komentarzy