Masaż
Przypomniałam sobie o tym jak dawno, dawno temu wybrałam się na masaż , żeby jak to się ładnie mówi, podarować sobie odrobinę luksusu. Ciało, od szyi w dół az po same stopy poszło na masaż a głowa została w domu i w pracy. Nie wiem jak to głowa zrobiła, że była w dwóch miejscach na raz ale w trzecie czyli na masaż w tym samym czasie nie dotarła. Myśli krążyły jak szalone pomiędzy tym co trzeba kupić na obiad a tym co robiłam w pracy i co mam zrobić następnego dnia. Wyszłam po masażu trochę wkurzona na siebie bo nie czułam się zrelaksowana i wtedy zobaczyłam na chodniku śpiącego psa. Na środku chodnika. Nogi wywalone do góry, uśmiech na pysku. Pełen relaks. Wtedy zrozumiałam, że ten pies całym sobą jest w tym miejscu, w tym odpoczynku, w tej drzemce. Cały…