Malowanie przy winie
Sobota - moje skojarzenie z XX wieku naszej ery to dzień sprzątania w domu A jak jest w XXI wieku? Chyba inaczej. To zależy. Nie ma co uogólniać. Opowiem o sobocie 18.01 i o tym dokąd poniosło to moje myśli. W sobotę różne okoliczności i drogi przez Sopot i Piaseczno pokierowały mnie do Warszawy na wydarzenie: Malowanie przy winie. Już sam tytuł wydarzenia otwiera przed uczestnikami morze możliwości A fakt, ze pracownia mieści się głęboko bo w piwniczce to dodaje głębi temu spotkaniu ze sztuką. I może to głębokość lokalu a może towarzystwo wina skłaniało do głębszych refleksji. Po miłym powitaniu z uczestnikami każdy "malarz " przywitał się po kolei: ze sztaluga, płótnem 40x50 , pędzlami i farbami . Z głośnika popłynęła muzyka, do kieliszków popłynęło wino a przy tym popłynęła wena. Od czego zacząć? Jak to było z tym…