Krytyka

Kot o oceniającym spojrzeniu. Spotkałam kiedyś pięknego kota. Jak to kot przyszedł na głaskanie kiedy chciał i poszedł kiedy chciał. Jeśli sposób głaskania mu nie odpowiadał to wyraźnie to komunikował głosem albo spojrzeniem. Była w tym wyraźna ocena a nierzadko krytyka. Teraz czytam książkę "Buszujacy w zbożu" , autor: J.D. Salinger i ta książka porusza wiele wątków ale jeden szczególnie przykuł moją uwagę. Holden, młody chłopak, który zwiał ze szkoły , włóczy się przez jakiś czas po mieście i pakuje w różne sytuacje ale w książce dużo wylewa z siebie krytyki wobec ludzi, których spotyka m.in. krytykuje kolegę z pokoju, dziewczyny z którymi się spotyka, nauczycieli, starszego brata, który pracuje jako pisarz w Hollywood, windziarza, który go pobił (no tu powód do krytyki jest bolesny) a potem pod koniec książki stwierdza, że w sumie to nawet tęskni za tymi osobami.…

0 Komentarzy

Buka

Pamiętasz Buke z Muminków ? Niedawno widziałam ją gdy byłam na spacerze . Przypatrywała mi się z pewnej odległości. Zapytałam czy mogę jej zrobić zdjęcie. Była zaskoczona ale zgodziła się. Mówią, że Buka to uosobienie odosobnienia, że Ziemia pod nią zamarza, że jej lodowata obecność wprawia innych w poczucie beznadziei. Gdy w ostatnich dniach zrobiło się w Polsce zimno to pomyslałam sobie, że może to Buka przyszła. Potem jeszcze przypomniałam sobie Kaja i Królowa Śniegu. O tym jak zla Królowa zamieniła serce Kaja w sopel lodu. Serio?? - pomyślałam. Buka albo Królowa Śniegu mogą ot tak wpływać na nasze samopoczucie, nastawienie do świata albo na to co mamy w sercu? A Ty jak myślisz, kto decyduje o naszym nastawieniu, humorze, emocjach?

0 Komentarzy

Pocztówka

Z piątku na sobotę miałam sen. Przyśniła mi się kartka pocztowa . Trzy linijki tekstu. Drukowanego tekstu. Kartkę dostarczył mi humanoid. Wyglądał jak człowiek ale był robotem. Na kartce ładny widoczek jakiegoś miasteczka o nazwie Alba. A z drugiej strony suchy tekst w stylu: Pozdrawiam z Alby. Tu jest pięknie . Co u Ciebie? Jakoś chciałam, żeby chociaż chwilę było bardziej ludzko więc zagadałam do tego humanoida coś w stylu: ooo to po polsku a nie mogło być po angielsku? Sama nie wiem czy to miał być żart czy próbowałam maskować sama przed sobą zawod tym, że to taka "techniczna" korespondencja. Nawet nie mogę sobie przypomnieć od kogo. Zero emocji. Humanoid wyjął małą drukarkę Zabzyczala i za chwilę podał mi drugą, taką samą kartkę ale tekst był po angielsku. Smutek ogarnął mnie wtedy jeszcze większy. Rozum mówił, że spoko, że…

0 Komentarzy

Malowanie przy winie

Sobota - moje skojarzenie z XX wieku naszej ery to dzień sprzątania w domu A jak jest w XXI wieku? Chyba inaczej. To zależy. Nie ma co uogólniać. Opowiem o sobocie 18.01 i o tym dokąd poniosło to moje myśli. W sobotę różne okoliczności i drogi przez Sopot i Piaseczno pokierowały mnie do Warszawy na wydarzenie: Malowanie przy winie. Już sam tytuł wydarzenia otwiera przed uczestnikami morze możliwości A fakt, ze pracownia mieści się głęboko bo w piwniczce to dodaje głębi temu spotkaniu ze sztuką. I może to głębokość lokalu a może towarzystwo wina skłaniało do głębszych refleksji. Po miłym powitaniu z uczestnikami każdy "malarz " przywitał się po kolei: ze sztaluga, płótnem 40x50 , pędzlami i farbami . Z głośnika popłynęła muzyka, do kieliszków popłynęło wino a przy tym popłynęła wena. Od czego zacząć? Jak to było z tym…

0 Komentarzy