Lekcja

Wczoraj mama poczęstowała nas krówkami. Takimi wyjątkowymi, bo każda krówka w środku, na papierku ma napisaną jakąś sentencję.Rozwinęłam pierwszą i przeczytałam: „Trzeba całego życia, aby nauczyć się żyć.” Troche mnie to zasmucilo i pomyślałam, że to trochę niesprawiedliwe…Człowiek tak bardzo się stara, uczy, szuka, a tu nagle zdanie, które przypomina, że to uczenie nigdy się nie kończy. Pomyślałam więc: wezmę drugą krówkę, sprawdzę, może tam będzie coś innego, coś lżejszego, bardziej pokrzepiającego. Ale wszechświat jest konsekwentny.Jak nie odrobisz lekcji to dostaniesz ją jeszcze raz.W tym życiu. A jak trzeba to w kolejnym ( dla tych, którzy wierzą w reinkarnację). Odwinełam drugiego cukierka, patrzę na papierek, czytam … i znowu to samo zdanie. Zostałam więc z tym zdaniem i z ciszą, która po nim przyszła:Trzeba całego życia, żeby nauczyć się żyć. Może właśnie w tym jest cała tajemnica?Że życie to nie…

0 Komentarzy

Pamiątki z podróży

Wczoraj do sukienki przypięłam jedną z moich ulubionych broszek. Koleżanka zapytała, czy przywiozłam ją z dalekich podróży. Tym razem akurat nie. Kupiłam tę broszke w Polsce. Ale faktycznie jej historia jest daleka, bo takie ozdoby tworzą rdzenni Indianie w Ameryce. I to pytanie uruchomiło we mnie refleksję o podróżach . Podróżach tych przez kontynenty i tych przez życie. Kiedyś marzyłam, żeby odwiedzić Hiszpanię i Kanadę. Do Hiszpanii „prawie” dotarłam, bo byłam na Teneryfie. Kanada wciąż jeszcze przede mną. Za to w międzyczasie zobaczyłam wiele innych, pięknych miejsc. Czy to, że nie spełniłam planu w 100% sprawia, że inne podróże były mniej wartościowe? Absolutnie nie. Uwielbiam te podróże. Wszędzie jest coś ciekawego i pyszne jedzenie. Z każdej podróży czerpię coś nowego. Zbieram wspomnienia. Poznaję nowych ludzi, nowe ciekawe historie, nowe smaki. Podobnie jest w życiu. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z…

0 Komentarzy

Jarzębina – lekcja życia i pracy zespołowej

Obserwowałam dziś rosnącą niedaleko nas jarzębinę. Jej owoce skojarzyły mi się z zespołem, grupą. Każdy ma swoje miejsce i każdy jest istotny. Rosną bo współdziała wiele czynników m.in. słońce, deszcz, jest ziemia i ktoś kiedyś zasadził to drzewo W przyrodzie wszystko ma swój czas. Jarzębina, zanim rozbłyśnie intensywną czerwienią, napotyka wiosenne chłody, letnie burze i długie dni wzrastania ale otrzymuje też promienie słońca, odżywcze składniki z gleby i wodę. Tak samo jest w zespole - dojrzałość nie rodzi się z dnia na dzień. Owoce jarzebiny przypominają, że siłą jest różnorodność. Niby wyglądamy podobnie a każdy wnosi coś innego i dopiero wspólnie tworzymy pełnię. Owoc pracy zespołu dojrzewa najlepiej tam, gdzie panuje zaufanie, a kontrola jest jak ciepły deszcz - wspierająca, a nie dławiąca. Dojrzałość to wiedzieć, kiedy interweniować, a kiedy pozwolić rosnąć. Prawdziwe i długotrwałe efekty wymagają cierpliwości, troski i…

0 Komentarzy

Michał Anioł Buonarroti

Mam znajomą, która jest jak Michał Anioł Buonarroti. Ten od rzeźb. Ona też na początku patrzy na człowieka jak Michał Anioł na bryłę. Na coś, co z pozoru wygląda jak przypadkowy człowiek a dla artysty z pozoru kawał marmuru. A potem… widzi. Widzi potencjał. Widzi kształt, który dopiero ma się ujawnić. Widzi to, co ukryte pod warstwami historii, obrony, wstydu, zapomnienia. Pomaga krok po kroku, warstwa po warstwie - cierpliwie, z uważnością odsłaniać to, co już tam jest. Co zawsze tam było. Jest strategiem – patrzy z lotu ptaka. Myśli makro, działa mikro. Obejmuje wzrokiem całość ale dostrzega też każdy szczegół. Nie rzeźbi młotkiem. Raczej dotyka. Pyta. Czeka. Puka. Delikatnie, jak w drzwi. Czasem to pukanie słychać jak echo w duszy. Czasem trzeba chwilę, żeby w ogóle je usłyszeć. Ale w tym czekaniu, w tej subtelności - dzieje się najwięcej.…

0 Komentarzy