Pierwszy spacer
Pierwszy spacer szczeniaka w lesie Małe łapki na leśnej ścieżce. Tyle nowych zapachów, dźwięków, drzew wyższych niż wszystkie drzewa spotkane do tej pory. Idziemy powoli. Pies co chwilę się zatrzymuje, patrzy na mnie pytająco - czy dobrze idzie, czy może za daleko, czy ja jeszcze jestem. Jestem. Tuż obok. Myślę sobie: tak wygląda początek każdej wędrówki. Niepewność miesza się z ciekawością. Strach z ekscytacją. Nie wiesz jeszcze, czy dasz radę. Ale ruszasz. Bo coś Cię woła. Bo coś w Tobie już wie, że czas iść. Patrzę, jak się uczy świata. Jak ufa coraz bardziej - sobie, drodze, mnie. I przypominam sobie wszystkie swoje "pierwsze razy". Wtedy, kiedy też szłam w coś nowego z drżącym sercem. I zawsze ktoś był obok. Czasem tylko na chwilę. Ale wystarczyło. A Ty? Czy pamiętasz swój pierwszy spacer w nieznane? Kto wtedy szedł obok Ciebie?