Ubranie

Dziś rano było tak zimno, że potrzebowałam przemyśleć od nowa co założyć do pracy. Przygotowana dzień wcześniej letnia sukienka niestety okazała się nieodpowiednia do pogody jaka nastała wraz z porankiem. Taki mamy w tym roku klimat... lata chyba jeszcze nie było a już przyszły chłodne, jesienne poranki. Wybór ubrania to dla mnie coś więcej niż tylko decyzja praktyczna. To trochę jak rozmowa z samą sobą, czego dziś potrzebuję, na co mam ochotę, jak chcę się czuć? Najczęściej zaczynam od jednego elementu np. szala lub butów i wokół niego buduję resztę. Dziś zaczęłam od jednego z ulubionych szali przywiezionych z podróży. Od czegoś trzeba zacząć a reszta garderoby układa się wokół tego akcentu. To dla mnie trochę jak tworzenie nastroju na cały dzień, poprzez kolor, fakturę czy detal. A Wy? Macie sprawdzone sposoby? Skąd bierzecie pomysły na codzienne zestawy?

0 Komentarzy

Co łączy webinar z tatarem?

Czasem życie podsuwa nam coś nowego np. nieznany smak, egzotyczny owoc czy nowe działanie. W tym miesiącu miałam dwa debiuty: współprowadziłam webinar i… próbowałam tatara. Brzmi jak dwa zupełnie różne światy, ale w obu chodziło o to samo - odwagę, by wyjść poza znane. Ja tak już mam z nowymi rzeczami, czy to smakami, podróżami czy działaniami, że w pakiecie dostaję dwa różne składniki, dwie różne emocje: lęk i ekscytację. I tak sobie myślę, że te emocje są jak przyprawy, które na początku wydają się za ostre, a z czasem odkrywają przed nami głębię smaku. Strefa komfortu kusi bezpieczeństwem, jak dobrze znane danie. Ale rozwój zaczyna się wtedy, gdy sięgamy po coś, co budzi w nas pytanie: „a jeśli mi nie posmakuje?”, „a jeśli nie wyjdzie?”. I można to odwrócić: "a co jeśli mi posmakuje", "a co jeśli wyjdzie" ?…

0 Komentarzy

Nowe miejsce, nowe smaki

Żeby życie miało smaczek, warto czasem wybrać się w nowe miejsce. I tak zrobiłyśmy. Najpierw spacer wśród zieleni w Chojnowskim Parku Krajobrazowym, a potem uczta dla podniebienia: obiad w restauracji w której jeszcze nie byłyśmy wcześniej.   Wybrałyśmy różne dania z karty, żeby spróbować różnych smakołyków. Jedne to znane dania, ale w nowej, zaskakującej odsłonie np. placek ziemniaczany z wędzoną sieją albo tatar podany z chrupiącym czosnkowym chrustem. Inne nie zaskoczyły nas podaniem ale smakiem oczarowały. Wyśmienite tagliatelle z krewetkami i kwiatem cukinii zachwyca lekkością, a focaccia z pastą z suszonych pomidorów czy ciemnych oliwek to prawdziwa uczta dla zmysłów. Na szczęście na deser jest osobna kieszonka w żołądku to było miejsce na słodkie dopełnienie chwili. Kawa, racuchy z malinowym musem i obłędnie czekoladowy fondant. Oooch i aaach. Kucharz doskonale wie, co robi. Wszystko było mmmmmm pyszne . A jedzenie…

0 Komentarzy

Koty – mistrzowie dolce far niente

Piątek, sobota, niedziela to już całkiem długi weekend. Może to dobry czas na odpoczynek? Koty wiedzą to, o czym my często zapominamy. Wiedzą, że odpoczynek nie jest stratą czasu, lecz jego najpełniejszym smakiem. Jest ważną częścią życia. Leżą, zwisają, wpatrują się w pustkę, jakby cały świat miał czekać, aż one skończą swoje „nicnierobienie”. I mają rację, bo przecież wszystko, co ważne, wydarza się dopiero wtedy, gdy pozwolimy sobie zatrzymać się na chwilę. Mam dwa koty to mam okazję, żeby często obserwować te piękne i mądre zwierzaki oraz czerpać z ich kociej mądrości. Koty są jak mistrzowie medytacji – w swoim bezruchu i ciszy przypominają nam, że życie nie musi być ciągłym biegiem. Umiejętność odpoczywania to jak mięsień, który warto trenować. Bo tylko wtedy, gdy potrafimy być w „nic”, możemy naprawdę być we „wszystko”. A Ty? Jak lubisz odpoczywać?

0 Komentarzy