Spokój

Omawiałam dziś ze znajomą pewien ważny temat. A, że akurat nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji, właściwie to pojawiła się pewna dramaturgia to ta mądra kobieta powiedziała: "tylko spokój może tu pomóc " I przypomniałam sobie słowa Taty, który mówił: "Tylko spokój może was uratować." Długo tego nie rozumiałam. Dziś wiem, że spokój to siła, która nie krzyczy, a jednak prowadzi. Wiem, że gdy nastaje spokój rodzą się odpowiedzi. Pozostaje nauczyć się słuchać.

0 Komentarzy

Hortensje bukietowe

Macie czasem wrażenie, że życie to zbiór opowieści ? Wczoraj kosilam trawnik. Rzadko w tym roku to robię więc było co kosić. Oj było. Ale i tak znalazłam chwilę, żeby popatrzeć na hortensje. I pomyślałam, że moda na rośliny zmienia się tak jak pory roku. Pamiętam, kiedy tuje były królowymi ogrodów. Równe rzędy zielonych ścian, niby eleganckie, a jednak jakieś… milczące. Dziś niektórzy mówią, że są passe. W ich miejsce pojawiły się inne rośliny m.in. hortensje bukietowe. I całe szczęście, że te kwiaty dotarły do Polski. Jest w nich jakaś lekkość . Każdy kwiat jest jak mała chmurka. Mam je w swoim ogrodzie i za każdym razem, gdy patrzę, czuję zachwyt i podziw. Bo one nie tylko kwitną, one opowiadają. O trwaniu mimo kapryśnej pogody. O pięknie, które sprawia wrażenie jakby nie wymagało wysiłku. Nasyciłam wzrok widokiem pięknych kwiatów a…

0 Komentarzy

Pamiątki z podróży

Wczoraj do sukienki przypięłam jedną z moich ulubionych broszek. Koleżanka zapytała, czy przywiozłam ją z dalekich podróży. Tym razem akurat nie. Kupiłam tę broszke w Polsce. Ale faktycznie jej historia jest daleka, bo takie ozdoby tworzą rdzenni Indianie w Ameryce. I to pytanie uruchomiło we mnie refleksję o podróżach . Podróżach tych przez kontynenty i tych przez życie. Kiedyś marzyłam, żeby odwiedzić Hiszpanię i Kanadę. Do Hiszpanii „prawie” dotarłam, bo byłam na Teneryfie. Kanada wciąż jeszcze przede mną. Za to w międzyczasie zobaczyłam wiele innych, pięknych miejsc. Czy to, że nie spełniłam planu w 100% sprawia, że inne podróże były mniej wartościowe? Absolutnie nie. Uwielbiam te podróże. Wszędzie jest coś ciekawego i pyszne jedzenie. Z każdej podróży czerpię coś nowego. Zbieram wspomnienia. Poznaję nowych ludzi, nowe ciekawe historie, nowe smaki. Podobnie jest w życiu. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z…

0 Komentarzy

Czwarta nad ranem

Ostatnio budzę się w środku nocy. O drugiej w nocy. Czasem o piątej. Leżę i pozwalam płynąć myślom. Noc otwiera inną przestrzeń, w której wszystko staje się wyraźniejsze a jednocześnie takie jakby z innej rzeczywistości. Noc to brama do tego, co ukryte głęboko. Nucę wtedy w głowie: „Czwarta nad ranem, może sen przyjdzie, może mnie odwiedzi”. Znacie tę piosenkę SDM? Ten fragment często przypomina mi się w nocy. Dużo mam różnych wspomnień, które uruchamia ten kawałek. Ale przypomina mi też o tym, że w nocy człowiek spotyka się sam ze sobą. Nie z tym codziennym, takim zabieganym, tylko z tym głębszym. Z tym który słucha, patrzy i czuje. Może właśnie wtedy w nocy, gdy nic nie trzeba, tak między jawą a snem, może właśnie wtedy jestem najbliżej swojej prawdy ?

0 Komentarzy