Buka

Pamiętasz Buke z Muminków ? Niedawno widziałam ją gdy byłam na spacerze . Przypatrywała mi się z pewnej odległości. Zapytałam czy mogę jej zrobić zdjęcie. Była zaskoczona ale zgodziła się. Mówią, że Buka to uosobienie odosobnienia, że Ziemia pod nią zamarza, że jej lodowata obecność wprawia innych w poczucie beznadziei. Gdy w ostatnich dniach zrobiło się w Polsce zimno to pomyslałam sobie, że może to Buka przyszła. Potem jeszcze przypomniałam sobie Kaja i Królowa Śniegu. O tym jak zla Królowa zamieniła serce Kaja w sopel lodu. Serio?? - pomyślałam. Buka albo Królowa Śniegu mogą ot tak wpływać na nasze samopoczucie, nastawienie do świata albo na to co mamy w sercu? A Ty jak myślisz, kto decyduje o naszym nastawieniu, humorze, emocjach?

0 Komentarzy

Pierwszy raz

Zastanawiałam się ostatnio nad tym, że gdy jesteśmy dziećmi, nastolatkami albo młodymi dorosłymi to zauważamy pierwsze razy. Albo nasze otoczenie je zauważa. Często pierwsze razy są okazją do świętowania. Np. pierwszy krok , pierwsze wypowiedziane słowo, pierwszy dzień w szkole, pierwsza Komunia, pierwszy samodzielny wyjazd na kolonie lub obóz , pierwszy egzamin, teeenn pierwszy raz i wiele innych historii związanych z tym,, że coś robimy po raz pierwszy. Potem stajemy się dorośli, wiecie tacy stabilnie dorośli i jakby zapominamy o zauważaniu tych pierwszych razów. Pomyślałam o minionym roku i zastanawiałam się czy były rzeczy, które robiłam po raz pierwszy. A jakże. Były i to fajne. I fajnie to zauważać. Pierwszy raz obejrzałam musical METRO na żywo. Piosenki znam i lubię ale obejrzeć taki musical na żywo to o wiele lepsze doznania. Można poczuć całą sobą muzykę i emocje. Pierwszy raz…

0 Komentarzy

Pocztówka

Z piątku na sobotę miałam sen. Przyśniła mi się kartka pocztowa . Trzy linijki tekstu. Drukowanego tekstu. Kartkę dostarczył mi humanoid. Wyglądał jak człowiek ale był robotem. Na kartce ładny widoczek jakiegoś miasteczka o nazwie Alba. A z drugiej strony suchy tekst w stylu: Pozdrawiam z Alby. Tu jest pięknie . Co u Ciebie? Jakoś chciałam, żeby chociaż chwilę było bardziej ludzko więc zagadałam do tego humanoida coś w stylu: ooo to po polsku a nie mogło być po angielsku? Sama nie wiem czy to miał być żart czy próbowałam maskować sama przed sobą zawod tym, że to taka "techniczna" korespondencja. Nawet nie mogę sobie przypomnieć od kogo. Zero emocji. Humanoid wyjął małą drukarkę Zabzyczala i za chwilę podał mi drugą, taką samą kartkę ale tekst był po angielsku. Smutek ogarnął mnie wtedy jeszcze większy. Rozum mówił, że spoko, że…

0 Komentarzy

Różnice – łączą czy dzielą ?

Różnice - łączą czy dzielą ? Wielokrotnie byłam świadkiem i uczestnikiem rozmów wśród osób, które miały odmienne zdania i wielokrotnie doświadczyłam jak można pięknie się różnić. Rozmowy odbywały się zarówno w gronie prywatnym jak i w firmowym. Po prostu rozmowy prowadzą ludzie. Podam fragment dwóch rozmów, żeby odrobinę zobrazować ten temat: 1. - nie lubię tego jeść. Zróbmy coś innego - ooo nie może tak być, że jak czegoś nie lubisz to nie będziesz tego jeść. Jak była wojna to ludzie wszystko jedli. 2. - uważam, że jak urlop to tylko w górach - hmm, ciekawe, bo ja lubię jeździć nad morze. Opowiedz mi co lubisz gdy jesteś w górach. Chętnie poznam Twoja perspektywę. Czujesz różnicę w tych dwóch krótkich dialogach? Ja czuję. I przyznaję, że zdarzają mi się i takie i takie rozmowy. Czasem cos w rozmowie, w tonie…

0 Komentarzy