Malowanie przy winie

Sobota - moje skojarzenie z XX wieku naszej ery to dzień sprzątania w domu A jak jest w XXI wieku? Chyba inaczej. To zależy. Nie ma co uogólniać. Opowiem o sobocie 18.01 i o tym dokąd poniosło to moje myśli. W sobotę różne okoliczności i drogi przez Sopot i Piaseczno pokierowały mnie do Warszawy na wydarzenie: Malowanie przy winie. Już sam tytuł wydarzenia otwiera przed uczestnikami morze możliwości A fakt, ze pracownia mieści się głęboko bo w piwniczce to dodaje głębi temu spotkaniu ze sztuką. I może to głębokość lokalu a może towarzystwo wina skłaniało do głębszych refleksji. Po miłym powitaniu z uczestnikami każdy "malarz " przywitał się po kolei: ze sztaluga, płótnem 40x50 , pędzlami i farbami . Z głośnika popłynęła muzyka, do kieliszków popłynęło wino a przy tym popłynęła wena. Od czego zacząć? Jak to było z tym…

0 Komentarzy

Foch

Zerwany kontakt. Zdarza się i wydaje nam się, że kiedyś zadzwonimy, pogadamy, wyjaśnimy... A co jeśli nie będzie już na to czasu? Wiem, że nie zawsze łatwo nam powiedzieć przepraszam, że może oczekujemy, że druga strona zrobi pierwszy krok? Może jednak warto wyciągnąć rękę na zgodę? Może zostać odtrącona. Owszem, może. Odtrącenie może boleć ale co jeśli jednak wywoła uśmiech i odbudowanie relacji ? Dzisiejsza refleksja przyszła po bardzo smutnej informacji w pracy. Druga taka informacja w tym tygodniu, że zmarł ktoś z naszych współpracowników, ktoś kogo widywaliśmy na spotkaniach, mijaliśmy na korytarzach, w kuchni, z kim pracowaliśmy. "Ktoś tutaj był i był, a potem nagle zniknął I uporczywie go nie ma." Autor: Wislawa Szymborska Wiem, że dziś smutny wpis ale takie dni też są. Zadzwonię dziś do ważnej dla mnie osoby. Jak jest u Ciebie? Gdzie poleciała pierwsza myśl?…

0 Komentarzy

Powolność

Niedawno pewna mądra 8-latka , Zuzia powiedziała: gdy się nie spieszę to zdążam i jestem na czas. Taka młoda i taka mądra. Jestem pełna optymizmu, że jeśli rosną nam takie mądre kobiety to jest nadzieja dla tego świata. Przypomniałam sobie mądrą radę Zuzi i dziś rano przygotowałam kawę gotowaną z przyprawami m.in. kardamon, goździki, imbir, cynamon oraz mlekiem. Patrzyłam jak promienie słońca wpadają do kuchni. Delektowałam się zapachem kawy. Nalałam do filiżanki, którą dostałam przed świętami od znajomej - pięknej, mądrej i sympatycznej. Jestem wdzięczna za tę znajomość i za tę piękną filiżankę. Kawa w niej smakuje wyśmienicie. Potem ze spokojem zajęłam się codziennymi obowiązkami. Trochę jak w tym powiedzeniu: spiesz się powoli. A jak u Ciebie? Jak rozpoczął się dzień? Jak jest zwykle? Spieszysz się czy pozwalasz sobie na powolność ?

0 Komentarzy

Ikebana

Ikebana czyli japońska sztuka układania kwiatów. Mi kojarzy się z pięknem i prostotą oraz radością. A propos radości to tak na podsumowanie roku zastanawiałam się co w tym roku sprawiało mi radość. Było sporo tego. Mniejsze i większe radości np. spacery, rozmowy, wyjazd z córką na Warmię, odkrycie krówek o różnych smakach, upieczenie sernika, jazda samochodem, planszówki, moje zdjęcie z paprocią, oddech. To tylko kilka przykładów . Większość a może nawet wszystkie związane z towarzystwem ludzi i emocjami. Proste a jednak czasem trudne do zauważenia. Małe i duże radości . Jestem wdzięczna za każdą zauważoną radość w tym roku. W kolejnym też będę praktykować wdzięczność i radość. I chociaż zdarzają się dni gdy trudno o uśmiech to zauważam to , pozwalam na te "trudne " emocje, obserwuję co chcą mi pokazać i idę dalej szukając małych i dużych radości. Życzę…

0 Komentarzy