Ikigai

Powód, dla którego rano otwieramy oczy. Stan w którym odnajdujemy sens, cel i przyjemność w codziennych czynnościach . Przestrzeń, w której spotyka się to, co kocham, w czym jestem dobra, czego potrzebuje świat i za co mogę być wynagradzana. Dosłownie: Iki (żyć) + gai (powód/wartość) A jeśli spojrzeć tak na małżeństwo? Nie jak na kontrakt. Nie jak na codzienną listę obowiązków ale jak na ikigai czyli filozofię, która polega na tworzeniu i celebrowaniu codziennych małych radości i poczucia sensu. Dziś rano na zajęciach z angielskiego zapytałam moją znajomą, mądrą kobietę o jej "recipe for success" w małżeństwie. Wymieniła różne rzeczy, ale jedna zatrzymała mnie szczególnie: „W niczym z mężem nie rywalizujemy.” Hmm... To zabrzmiało jak taka mała tajemnica przekazywana z pokolenia na pokolenie a może jak "lifehack" . Bo jeśli życie we dwoje staje się areną to ktoś musi wygrać,…

0 Komentarzy

Dwanaście kobiet. Dwanaście historii.

Spotkały się na granicy. Spotkaly się "pomiędzy ". A granica może dla każdej z nich oznaczać coś innego. Dla jednej to koniec jakiegoś etapu, dla drugiej początek. Dla trzeciej to próg odwagi, dla czwartej miejsce, gdzie trzeba odłożyć myślenie o innych i zauważyć siebie. Każda kobieta, jak przystalo na wróżki w bajkach, przyniosła coś ze sobą na to spotkanie. Przyniosly talenty, które są jak iskry w ciemności. Kreatywność. Odwagę. Umiejętność budowania i burzenia, kiedy przychodzi czas. Empatię, mądrość, cierpliwość. Iza - w jednej osobie cały warsztat świata. Jeśli cieknie kran to Iza naprawi. Jeśli gaśnie silnik to Iza znajdzie sposob aby odpalił. A i konfitury pyszne i wymyślne umie zrobić. Dla niej naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych. Ewa - w jej dłoniach plony z ogrodu trafiają prosto na salony. A uśmiechem i dobrym słowem karmi ludzi bardziej niż chlebem. Ania…

0 Komentarzy

Smaki z podróży

Kojarzycie książkę "Mała księżniczka " ? Wczoraj zauważyłam ją na półce a dziś też mi się przypomniała gdy gotowałam rozgrzewającą herbatę. A gdy spojrzałam za okno to połączyły się 3 wątki: Indie, Indian Masala Tea i Indian summer. Indian Masala Tea znakomicie rozgrzewa… i przynosi wspomnienia. Nauczyłam się jej przyrządzania od cudnej, mądrej kobiety, Aarti, rodowitej mieszkanki Indii. Ten napar to coś więcej niż smak. To opowieść o gościnności, uważności i prostych radościach. Wróciłam ze wspomnień myślami do Polski. Do tego, że w Polsce teraz kończy się lato i zaczyna jesień. Ten wyjątkowy czas zwany Indian summer… I właśnie teraz filiżanka masala chai smakuje najlepiej. Przywołuje mi też obraz z dzieciństwa, z książki „Mała księżniczka”. Pamiętacie ten moment, gdy magia wyobraźni zamieniała szare w cudowne? Dla mnie masala chai ma w sobie dokładnie tę moc. Mała filiżanka, hmm no może…

0 Komentarzy

Spokój

Omawiałam dziś ze znajomą pewien ważny temat. A, że akurat nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji, właściwie to pojawiła się pewna dramaturgia to ta mądra kobieta powiedziała: "tylko spokój może tu pomóc " I przypomniałam sobie słowa Taty, który mówił: "Tylko spokój może was uratować." Długo tego nie rozumiałam. Dziś wiem, że spokój to siła, która nie krzyczy, a jednak prowadzi. Wiem, że gdy nastaje spokój rodzą się odpowiedzi. Pozostaje nauczyć się słuchać.

0 Komentarzy