Czas maków
Dziś myślę o konkretnym punkcie lata. Uwielbiam ten czas. To: czas maków. Jakby świat na chwilę przystanął i zanurzył dłonie w ciepłym świetle. Czas gdy zboża szumią jak opowieści przy ognisku, a maki… maki są jak szept kobiecego serca – czerwone, kruche i niepokorne. Kobiety w tym czasie stają się jak ziemia. Żyzne, cierpliwe, pełne ukrytej mocy. Kobieca dojrzałość nie krzyczy. Ona rozlewa się jak miód - gęsta od życiowych doświadczeń i słodka mądrością ciała i duszy. Czas maków. Czas, gdy nie trzeba już biec, bo wszystko, co najważniejsze, dzieje się w środku.