Kawa Luwak
Idę między olbrzymimi drzewami. Po lewej stronie widzę jak dojrzewa papaja i kakaowiec, po prawej kawa, a kawałek dalej wanilia.Mam wrażenie, że świat oddycha tu inaczej. Głębiej. Wolniej. Zamykam na chwilę oczy i na moment wracam do sadu dziadka.Słyszę ptaki, czuję zapach jabłek nagrzanych słońcem, miękką trawę pod stopami.Otwieram oczy.I znów jestem tutaj. Po drugiej stronie równika.W sadzie, który nie zna jabłoni, ale zna swoje własne owoce.Kilka kroków dalej jest miejsce degustacji kawy i różnych naparow owocowych, które brzmią jak obietnica i zagadka jednocześnie.Hibiskus to wyobrażam sobie bez trudu.Wanilia ... niemal czuję jej smak.Ale mangosteen tea, kawa z awokado czy kawa kokosowa…Tu zaczyna się przestrzeń bez punktu odniesienia.Tu pozostaje zaufać ciekawości i po prostu spróbować i odnaleźć swój smak. A na końcu tej podróży pośród smaków czeka...ona. Słynna. Owiana legendą.Kawa Luwak.Najdroższa kawana świecie. Najbardziej niezwykła w swoim powstawaniu. Najbardziej… dyskusyjna.Bo…